Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Problem przy lutowaniu, co robię źle?

29 Lut 2008 09:33 2357 9
  • Poziom 12  
    Witam! Mam lutownicę kolbową Solomona model SR-968 o mocy 30 W i nie wiem co źle robię podczas lutowania. Otóż nagrzewam najpierw lutownicę kilka minut i jak przykładam lutownicę do nóżki elementu i następnie cynę do tego to nie chce mi się wogóle topić. Czytałem na elektrodzie, że powinno to trwać około 2 sekundy, a ja przytrzymuję dużo dłużej, aby cyna się roztopiła. Używam cyny LC60 SW26-5 o grubości 1 mm. Czy jest to może wina grotu, że jest już zniszczony czy cyny albo ja coś źle robię. Dziękuję za wszelkie wskaźówki.
  • Pomocny post
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Witam.

    Przypuszczalnie problem tkwi w małej mocy lutownicy i małej pojemności cieplnej grota. Wyprowadzenia elementu i tinol odbierając ciepło powodują, że temperatura grota spada poniżej temperatury topnienia lutu. Na podstawie praktyki przyjąłem następującą zasadę: lutownica transformatorowa o mocy 100W lub oporowa o mocy minimum 60W spełniają warunki poprawnego lutowania.

    Pzdr.
  • Pomocny post
    Poziom 31  
    Witam
    To zależy, co lutujesz. Jeżeli taką lutownicą 30W próbujesz przylutować jakiś duży element (np. wyprowadzenia dużych diod prostowniczych) do dużego pola lutowniczego, to rzeczywiście utrata ciepła może być zbyt duża. Ja używam transformatorówek 65 i 75W i nie mam tego typu problemów. Najlepiej, jak zaczniesz używać większej lutownicy, bo tak tylko zagrzewasz elementy. Poza tym: używaj kalafonii.
    Pzdr.
  • Pomocny post
    Poziom 13  
    A sprawdź sobie czy dobrze umocowana jest końcówka lutująca .
  • Pomocny post
    Poziom 24  
    60 W? To chyba do lutowania rynny :) Ja uzywam 18W lutownicy (a druga chyba jeszcze slabsza) - i z powodzeniem wystarcza do elementów elektronicznych. Problem moze byc dopiero przy sporych elementach, np. radiator przylutowany do masy itd :)
    W Twoim przypadku albo to jakas badziewna lutownica i slabo grzeje, albo jak bylo napisane grot zle umocowany i grzalka go nie nagrzewa wystarczajaco, albo moze masz brudny grot (powinien byc pokryty cyna).
  • Poziom 12  
    Dzięki za odpowiedzi. Zaraz sprawdzę grot, czy jest dobrze przymocowany i oczyszczę go. Poza tym co do samej lutownicy to nie jest chyba taki zły model. Zresztą używałem stacji lutowniczej z tej firmy (Solomon SL-20) i bardzo dobrze się sprawowała, ale to już pewnie sprzęt o klasę wyżej.
  • Poziom 18  
    Dla mnie lutownica grzałkowa 30W to nawet za dużo. Bez problemu lutuje jakieś kity, na pająka.
  • Poziom 31  
    adjar napisał:
    60 W? To chyba do lutowania rynny :)

    Przy próbach lutowania rynien lub nawet niezbyt wielkich miedzianych blach taką lutownicą napotkałbyś spore problemy. Sprawdzałem.
  • Poziom 24  
    Z ta rynna to przeciez byl zart :) Do tego potrzebna bylaby przede wszystkim lutownica z duzym grotem, o duzej pojemnosci cieplnej, ale taka male mialaby zastosowanie w elektronice obawiam sie. Gdzies nawet chyba mam cos takiego- z wygladu bardziej przypomina spory mlotek niz lutownice.
  • Poziom 11  
    Solomon to może nie Weller, ale firma dobra. 25W lutowałem bez żadnych problemów.Chyba faktycznie masz zabrudzoną. Używaj kalafonii albo nieagresywnego topnika. Najprościej rozpuść kalafonię w denaturacie. Po montażu nie zapomnij o umyciu płyki. Pozdrowienia.