Mam taki oto problem - w sklepie jest oświetlenie halogenikami 12V, cztery oddzielne linie i włączniki - jak zapalam światło to co chwila wywala mi bezpiecznik... (16A ! )
Wymslilem sobie, co by zrobić układ który będzie włączał transformatory w zerze. Skleciłem na szybko coś takiego :
układ "na sucho" działa, podłączam się w linię 230V (tak jakby włącznik), trafo, halogenek 12 V - włącza-wyłacza bez problemu.
Chciałem podłaczyć do istniejącej instalacji, wykręcam więc włacznik ze ściany - dwa przewody, podłączam je do triaka i... po włączniu bezpiecznika światło od razu mi się zapala, co gorsza triak od tej chwili już stale przewodzi (uszkodziłem tak już dwie sztuki...)
Co jest nie tak ? Za duży prąd ? Coś nie tak podłączone ? Dodam, że triaki są na radiatorach i przy probach nawet nie zrobiły się letnie.
Pomogłem? Kup mi kawę.
Wymslilem sobie, co by zrobić układ który będzie włączał transformatory w zerze. Skleciłem na szybko coś takiego :
układ "na sucho" działa, podłączam się w linię 230V (tak jakby włącznik), trafo, halogenek 12 V - włącza-wyłacza bez problemu.
Chciałem podłaczyć do istniejącej instalacji, wykręcam więc włacznik ze ściany - dwa przewody, podłączam je do triaka i... po włączniu bezpiecznika światło od razu mi się zapala, co gorsza triak od tej chwili już stale przewodzi (uszkodziłem tak już dwie sztuki...)
Co jest nie tak ? Za duży prąd ? Coś nie tak podłączone ? Dodam, że triaki są na radiatorach i przy probach nawet nie zrobiły się letnie.

