Ta płytka którą chcesz polutować nie wymaga żadnej kalafonii

gdyż punkty lutownicze są już pocynowane ! Wystarczy ta zawarta już w "cynie" którą będziesz lutował.Wkładasz element zwracając uwagę czy dobrze go włożyłeś .Następnie przykładasz rozgrzaną lutownicę do nóżki układu następnie do grotu przykładasz cynę i nadtapiasz jej bezpośrednio na punkcie lutowniczym tyle aby powstał ładny stożek

następnie grzejesz jeszcze przez 1-2 sekundy i odsuwasz grot lutownicy wciągu ułamku sekundy cyna zastygnie i voila

już polutowane.Lut ma być metalicznie błyszczący ! chyba że używasz cyny bezołowiowej - wtedy lut mimo Twoich starań może być lekko matowy.Zupełnie matowy i porowaty lut wskazuje na to że został on nieprawidłowo wykonany.Kup sobie płytkę uniwersalną garść oporników i popróbuj lutowania potem podeślij zdjęcie swoich lutów -to ocenimy i ew. poradzimy co robić żeby były lepsze.Najwięcej gimnastyki początkujący ma przeważnie z wlutowaniem układu scalonego lub podstawki pod tenże ,w ten sposób aby nie pozlewać cyną sąsiadujących nóżek dlatego warto mieć odsysacz ! .Jak się postarasz to szybko i sprawnie opanujesz lutowanie
Ps.Kalafonie przyda Ci się do pobielania przewodów , i do lutowania
"samoróbnych" płytek gdzie ścieżki są nie pocynowane i stanowią "gołą" miedź , choć ja np. w ogóle nie używam kalafonii i luty są ładne , używam jedynie łagodnej pasty lutowniczej ale tylko do bielenia przewodów
oraz do wlutowywania starych utlenionych elementów.Kup sobie także czyścik-gąbkę do czyszczenia grota lutownicy oraz jakąś podstawkę - może już je masz