Witam!
Temat już był poruszany na forum i oczywiściwe zerwane było górne mocowanie amoryzatora, ale dla zasady wymieniłem całe dwa amorki na nowe, bo praleczka ma już 4 latka i jest dosyć intensywnie użytkowana. Moje pytane dotyczy masy wyrównoważającej górnej. Kamień zamocowny jest do bębna na 3 śrubach i to solidnie. Nurtuje mnie tylna blaszka która jest zamocowana do tylnej ścianki pralki i w dodatku pęknięta przy kamieniu. Zastanawiam się czy jest to mocowanie tylko do transportu i powinno być dawno odkręcone, ale pękło samoczynnie i praleczka chodziła normaline, czy powinno byc zamocowane(przyspawałem blaszkę) ale wtedy pralka nadal "skacze" podczas wirowania. Podsumowując czy pralka zamocowana jest tylko na 4 sprężynach i 2 amortyzatorach czy jeszcze na tym wsporniku kamienia?
Temat już był poruszany na forum i oczywiściwe zerwane było górne mocowanie amoryzatora, ale dla zasady wymieniłem całe dwa amorki na nowe, bo praleczka ma już 4 latka i jest dosyć intensywnie użytkowana. Moje pytane dotyczy masy wyrównoważającej górnej. Kamień zamocowny jest do bębna na 3 śrubach i to solidnie. Nurtuje mnie tylna blaszka która jest zamocowana do tylnej ścianki pralki i w dodatku pęknięta przy kamieniu. Zastanawiam się czy jest to mocowanie tylko do transportu i powinno być dawno odkręcone, ale pękło samoczynnie i praleczka chodziła normaline, czy powinno byc zamocowane(przyspawałem blaszkę) ale wtedy pralka nadal "skacze" podczas wirowania. Podsumowując czy pralka zamocowana jest tylko na 4 sprężynach i 2 amortyzatorach czy jeszcze na tym wsporniku kamienia?