O tym już była wcześniej mowa, ale nie jest to niezbędne. Ja przykładowo mam w zasilaczu duży kondensator przed stabilizatorem i dioda też wolno gaśnie po wyłączeniu zasilania. Oczywiście, że gdy damy specjalnie dodatkowy kondensator dla diody (tylko dla niej) to rzeczywiście lepiej dać na drodze diodę prostowniczą.
Poniżej schemat gdy użyjemy dodatkowego kondensatora. Ma on mieć wartość odpowiednią od 470-4700µF (należy go dobrać do potrzebnego czasu) i ma on być na wymagane napięcie lub na większe.
Na poniższym przykładzie na kondensatorze, czyli już po diodzie prostowniczej występuje napięcie 6V. Opornik zapewni dobre świecenie diody. Jego wartość można tez zmieniać, ale w tym przykładzie nie mniej niż 150 omów, a maksymalnie dowolnie dopóki jeszcze widać świecenie diody.