Witam
Planuję podłączyć w samochodzie dodatkowy zasilacz 230V/14,5V. Będę go używał często do słuchania muzyki na postoju i do podładowania akumulatora, w każdym razie chciałbym aby na postoju działał jak alternator w czasie jazdy, czyli wytwarzał napięcie 14,5V. Będzie podłączony do zacisków zasilania przetwornicy.
Chciałbym wiedzieć czy podczas słuchania muzyki z włączonym zasilaczem z akumulatora pobierany jest prąd. Wymyśliłem następujące rozwiązanie...
Między akumulatorem a przetwornicą jest 6 metrów kabla. Każda żyła między zaciskiem + przetwornicy a zaciskiem + akumulatora ma opór 5-7mΩ, co oznacza że na jednej żyłce odkłada się niewielkie napięcie. Między końce przewodu wpinam wzmacniacz operacyjny, tak jak tu:
Wzmacniacz jest bez sprzężenia zwrotnego, aby reagował na bardzo małe zmiany napięcia na kablu. Podczas ładowania zapala się zielona dioda, podczas rozładowywania - czerwona.
Czy to zadziała tak jak zakładam?? Można w ten sposób stosować wzmacniacz operacyjny??
Planuję podłączyć w samochodzie dodatkowy zasilacz 230V/14,5V. Będę go używał często do słuchania muzyki na postoju i do podładowania akumulatora, w każdym razie chciałbym aby na postoju działał jak alternator w czasie jazdy, czyli wytwarzał napięcie 14,5V. Będzie podłączony do zacisków zasilania przetwornicy.
Chciałbym wiedzieć czy podczas słuchania muzyki z włączonym zasilaczem z akumulatora pobierany jest prąd. Wymyśliłem następujące rozwiązanie...
Między akumulatorem a przetwornicą jest 6 metrów kabla. Każda żyła między zaciskiem + przetwornicy a zaciskiem + akumulatora ma opór 5-7mΩ, co oznacza że na jednej żyłce odkłada się niewielkie napięcie. Między końce przewodu wpinam wzmacniacz operacyjny, tak jak tu:
Wzmacniacz jest bez sprzężenia zwrotnego, aby reagował na bardzo małe zmiany napięcia na kablu. Podczas ładowania zapala się zielona dioda, podczas rozładowywania - czerwona.
Czy to zadziała tak jak zakładam?? Można w ten sposób stosować wzmacniacz operacyjny??