Tranzystor bipolarny n-p-n:
To ma trzy końce. Jak jest to odpowiednio spolaryzowane, to jeśli do końca B wpłynie prąd, to do końca C wpłynie prąd o wartości proporcjonalnej do tej, która wpłynęła do końca B. Oba prądy wypłyną końcem E.
Tranzystor unipolarny (wielkie uproszczenie):
To taki "wałek" z "obrączką" jak długopisy mają. Jak się podłączy napięcie między końce wałka, to połynie przez niego prąd. A jak się podłaczy napięcie między obrączkę i jeden koniec "wałka", to przy tej obrączce zrobi się pole elektryczne, które "zatka" wałek. I teraz im większe napięcie wałek-obrączka tym wałek bardziej zatkany.
Mam nadzieję, że nie uraziłem Cię sposobem tłumaczenia.
A po leprze wyjaśnienia odsyłam do książek. Mogą być do fizyki.