Mam problemy z uruchomieniem silnika gdy samochód postoi na mrozie dłużej niż powiedzmy z 5 godzin. Jeślisilnik jest chociaż trochę ciepły, to odpala od jednego kopa, a jeśli nie, to .... Sprawdziłem już wszystko - aku, świece, filtry, kąt przyśpieszenia wtrysku, sprężanie. Podobno zostały jeszcze dwie możliwości: albo coś nie tak z tym ssaniem albo z pompą wtryskową. Czy ktoś może przerabiał temat automatycznego ssania w dieslu? Jak to sprawdzić, jak to działa, itd...? Za wszelką pomoc z góry dzięki.