witam,,,
sprawa jest nastepujaca: instalacja w domu byla wymieniana od podstaw na nowa...
kolesie co zakladali plyty gips-karton mieli umiescic przewod 3 zylowy (3x1,5) do oswietlenia, i tak tez zrobili...
przewod wychodzi do puszki pod wylacznik, ktory ma dwa klawicze (3 zyly)... i z sufitu tez 3...
i teraz tak: z puszki na scianie zmostkowalem faze z jednym z tych 3-ch co wchodza do wylacznika, zero jest stale pod sufitem do zyrandola,,, w gniazdku podlaczone 2 przewody na wyjscie na zyrandol (faza rozdzielona)... i teraz dziwna sprawa.... co mogli "UCZYNIC" panowie gipsiarze, bo po przylozeniu neonówki do przewodów "WISZĄCYCH" nie ma podlaczonej zarowki.... i wylacznik jest ROZłaczony neonowka DELIKATNIE świeci.... a nie powinna.... powinna zaswiecic w momencie zalaczenia wlacznika i wtedy faza jest podawana na zyrandol.... a tutaj po ZGASZENIU wylacznika na przewodach świeci delikatnie neonówka.... w czym problem ???
sprawa jest nastepujaca: instalacja w domu byla wymieniana od podstaw na nowa...
kolesie co zakladali plyty gips-karton mieli umiescic przewod 3 zylowy (3x1,5) do oswietlenia, i tak tez zrobili...
przewod wychodzi do puszki pod wylacznik, ktory ma dwa klawicze (3 zyly)... i z sufitu tez 3...
i teraz tak: z puszki na scianie zmostkowalem faze z jednym z tych 3-ch co wchodza do wylacznika, zero jest stale pod sufitem do zyrandola,,, w gniazdku podlaczone 2 przewody na wyjscie na zyrandol (faza rozdzielona)... i teraz dziwna sprawa.... co mogli "UCZYNIC" panowie gipsiarze, bo po przylozeniu neonówki do przewodów "WISZĄCYCH" nie ma podlaczonej zarowki.... i wylacznik jest ROZłaczony neonowka DELIKATNIE świeci.... a nie powinna.... powinna zaswiecic w momencie zalaczenia wlacznika i wtedy faza jest podawana na zyrandol.... a tutaj po ZGASZENIU wylacznika na przewodach świeci delikatnie neonówka.... w czym problem ???