Witam
Skoro czekasz na pomysły, to proszę takie coś.
A myślałeś coś o "liczniku" rowerowym. Taki elektroniczny, który pokazuje różne dane. Max. prędkość, przebyty dystans itp.
Do licznika idą impulsy po każdym obrocie koła roweru.
Trzeba impulsy z każdego obrotu koła samochodu, podzielić przez tyle, by powstał jeden impuls w czasie jak samochodzik przejedzie odległość równą obwodowi koła rowerowego. Liczniki umożliwiają dopasowanie do odpowiedniego koła w rowerze, tak więc nie powinno być problemu z dopasowaniem dzielnika impulsów, by na jego wyjściu otrzymać własciwą ilość impulsów w zależności od przejechanego dystansu. Liczniki są lekkie i małe, więc spokojnie można go zabrać na pokład samochodzika.
Pozdrawiam