logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Problem - kara za nielegalny pobór prądu

pablo20066 16 Lip 2008 23:34 14042 4
REKLAMA
  • #1 5349779
    pablo20066
    Poziom 2  
    Posty: 2
    Kara za nielegalny pobór prądu.

    Witam serdecznie! Mam duży problem z ZAKŁADEM ENERGETYCZNYM. Moja mama ( 85 lat ) miała jakiś czas temu kontrole z ENERGETYKI. Nie chcąc zanudzać szczegółami przejdę od razu do istoty sprawy. Kontrolujący licznik stwierdzili że uszczelka jest naruszona i że przypuszczalnie była ingerencja do mechanizmu licznika.Zabrali licznik i po około 2 miesiącach przysłano raport z laboratorium gdzie była ekspertyza licznika oraz dwie faktury. Jedna faktura za uszkodzony licznik która opiewała na sume 299,61 oraz drugą fakture wystawioną z tytułu nielegalnego poboru energii elektrycznej na sumę 3.472.55. Mama tak się przejeła tymi bezpodstawnymi oskarżeniami ( według mnie ) że serce nie wytrzymało i zmarła. Matka była na wskroś uczciwą osobą i oskarżenia jakie padły pod jej adresem były dla nie wielkim szokiem i przezyciem. Mam teraz pytanie do Państwa! Co dalej? Jeśli matka zmarła
    a kara nie została jeszcze zapłacona kto ma tę kare zapłacić.Z matką mieszka ojciec ( 85 lat) poważnie chory. Jakie kroki powinienem podjąć by sprawe zakończyć. Chciałbym nadmienić że, skierowałem pismo do ENERGETYKI informując że, nie interesuje mnie ekspertyza jakiejś zaprzyjaźnionej z ENERGETYKĄ firmy lecz ekspertyza rzeczoznawcy sądowego i poprosiłem o skierowanie całej tej sprawy do sądu.Bo od orzekania o winie jest sąd. Z góry dziękuję za ewentualne sugestie.
  • REKLAMA
  • #2 5349858
    Janusz
    Poziom 26  
    Posty: 1101
    Pomógł: 29
    Ocena: 18
    Nie powinieneś prosić ZE o skierowanie sprawy do sądu a zrobić to samemu już dawno. Jeżeli jesteś pewien, że licznik nie był "ruszany" to walcz o swoje. Licznik jest wewnątrz lokalu czy na zewnątrz? Jeżeli na zewnątrz ZE nie ma prawa obciążać Cię skutkami uszkodzenia licznika, bo niby na jakiej podstawie?
    Dobry adwokat - tak sądzę, choć brzmi to jak utopia, ale znam takie sprawy - jest w stanie wywalczyć odszkodowanie za śmierć mamy...
    Powodzenia
  • REKLAMA
  • #3 5352200
    robokop
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 29406
    Pomógł: 1760
    Ocena: 6342
    Janusz napisał:
    Nie powinieneś prosić ZE o skierowanie sprawy do sądu a zrobić to samemu już dawno.

    Taaak, tylko na jakiej podstawie ? Że niby nie ma ochoty zapłacić nałożonej kary?
    Cytat:
    Jeżeli jesteś pewien, że licznik nie był "ruszany" to walcz o swoje. Licznik jest wewnątrz lokalu czy na zewnątrz? Jeżeli na zewnątrz ZE nie ma prawa obciążać Cię skutkami uszkodzenia licznika, bo niby na jakiej podstawie?

    Przecież monterzy na miejscu stwierdzili że uszczelka jest uszkodzona, czyli że usterka była widoczna gołym okiem i analiza laboratoryjna tylko potwierdziła ingerencję wewnątrz mechanizmu.
    Cytat:
    Dobry adwokat - tak sądzę, choć brzmi to jak utopia, ale znam takie sprawy - jest w stanie wywalczyć odszkodowanie za śmierć mamy...
    Powodzenia

    To nie Ameryka, że można zakładać sprawy sądowe każdemu i o wszystko, a honoraria dobrych adwokatów to sumy kilku cyfrowe. Ponadto trzeba wykazać związek przyczynowo skutkowy pomiędzy śmiercią osoby a nałożeniem kary przez ZE. A ponadto to coś dziwnego -przez ponad 20 lat nie widziałem nagłej kontroli z ZE, kontrole takie zawsze były spowodowane nagłym dużym spadkiem poboru energii i obniżeniem rachunków. Zresztą o metodach walki z ZE jest sporo na tym forym, może trzeba by tylko było poczytać troszkę, bo nie sądzę żeby ktoś nagle cudowny sposób wymyślił.
  • REKLAMA
  • #4 5353082
    Janusz
    Poziom 26  
    Posty: 1101
    Pomógł: 29
    Ocena: 18
    Przedmówco, wiem co mówię - możesz mi wierzyć.
    Obydwie strony łączy umowa cywilnoprawna.
    Jeżeli klient uznał, że ZE karę nałozył bezpodstawnie to kolejnym krokiem po odwołaniu jest złożenie pozwu do sądu.
    Analiza laboratoryjna ZE jest tu bez znaczenia o ile poszkodowany zdecyduje się oddać sprawę do sądu. Nie ma ona wiekszej wartości jako dowód w sprawie.
    W układ pomiarowy może ingerować tak naprawdę każdy jeżeli licznik jest na zewnątrz lokalu - ZE musi udowodnić że zrobiła to druga strony umowy a nie ktoś inny. Niestety.
    Cudownych sposobów nie potrzeba - wystarczy znać swoje prawa i mieć determinację by je egzekwować. Mogę Was zapewnić, że mimo jest to czasem droga przez mękę - warto.
  • #5 5353416
    pablo20066
    Poziom 2  
    Posty: 2
    Witam ponownie i od razu chciałbym wszystkim gorąco podziękować za wszystkie wypowiedzi, sugestie i uwagi. Dodam troszkę detali do mojego postu byście Państwo mieli lepszy pogląd na przedstawianą przeze mnie sprawę. Licznik jest umieszczony wewnącz lokalu. Jest to dom wolnostojący. Pomimo że ENERGETYKA na przeszczeni ostatnich 14 lat kilka krotnie przenosiła licznik w różne miejsca lokalu ( dom kilka razy był remontowany i modyfikowany ) nigdy nie proponowano mi wystawienie go na zewnącz budynku. Licznik gazowy na przykład jest na zewnącz budynku i spisują go sobie kiedy chcą. Pragnę nadmienić że, nie neguje opinii ENERGETYKI że miała miejsce jakaś ingerencja do wewnącz licznika. Tylu ludzi ( i to wiele razy ) dłubało przecież przy tym liczniku kiedy go demontowali i zakładali w inne miejsce. Nie mogę dać głowy ze ktoś z monterów dłubał tam coś sobie. Jestem jednak pewien że jeśli nawet ktoś usiłował manipulować przy liczniku to na pewno nie po to by kraść prąd. Przejrzałem rachunki za prąd za ostatnie 6 lat które rodzice skrzętnie przechowują i naprawdę nie dopatrzyłem się jakiś różnic w ilości poboru prądu. Praktycznie nie ma żadnej różnicy. Jeżeli był jakiś mniejszy pobór prądu ( zwłaszcza okresy jesienno – zimowe ) to odbijało się to znacząco na liczniku gazowym ( rodzice mają ogrzewanie na gaz )Nie wiem czy to ma jakieś znaczenie ale podam dane techniczne licznika który był przedmiotem ekspertyzy: licznik energii elektrycznej k Wh, 3-fazowy, dwucyfrowy prądu przemiennego, produkcji firmy PAFAL rok prod. 1995. Ekspertyza którą mi przesłano jest i która rzekomo wykazuje że był nielegalny pobór prądu jest tez baaaardzo ciekawa. Przytoczę Państwu fragment radosnej twórczości LABORATORIUM POMIAROWE „ENERGOMIAR’ CYTUJĘ : Komparator K-2006 został wzorcowany przez laboratorium w Warszawie przy użyciu licznika wzorcowego typu RD-22, NR 200963 – DLA OBCIĄŻEŃ JEDNOSTRONNYCH w układach C4 I BN4, lub licznika wzorcowego typu k 2006, nr 26152- DLA POZOSTAŁYCH PUNKTÓW POMIAROWYCH.”Koniec cytatu. Dla fachowca jest to zapewne byłka z masłem i żecz oczywista. Dla mnie jako lajka jest to jakiś niezrozumiały bełkot.Tego bełkotu jest tu około 10 stron. By móc skutecznie się bronić muszę zrozumieć tu każde słowo i wiedzieć co dana cyfra lub wykres ( których tu sporo ) znaczą. A ja nie rozumiem tu ani jednego zdania. Prosiłbym kogoś mądrego znającego się na tych wszystkich wykresach i cyfrach by zechcieli skomentować wynik ekspertyzy który chciałbym teraz przytoczyć. Są tu tez jakieś dziwne dane i Nie wiem z czym to się je. Cytuję dokładnie tak jak tu jest napisane. „ W wyniku ekspertyzy stwierdzono ingerencje do wnętrza licznika poprzez uszkodzoną uszczelkę pod szybką licznika. Zabrudzenia które znajdują się w tym miejscu wskazują na wielokrotne manipulacje przy uszczelce. Odbiło się to na nieprawidłowym funkcjonowaniu układu pomiarowego licznika. W punkcie pomiarowym 100% o|b cos=0,5 zmierzona wartość błędu przekracza dopuszczalną wartość klasy licznika. Zmierzona wartość to 3,754%, dopuszczalna wartość w tym punkcie pomiarowym nie powinna przekroczyć +/- 3,00% ‘ koniec cytatu. Nasówa mi się pytanie …a jakie były parametry tegoż nieszczesnego licznika 1995 roku gdy był zakładany? Czy to gdzieś jest zapisane? Poza tym przez te wszystkie lata mogło się coś w tym liczniku poluzować lub nastapić zmęczenie materiału i przez to licznik ma jakieś odchyły od normy. Mercedesy miewają czasami defekty a liczniki nie mogą ? Energetyka, jak sądzę jest jednak zdania że ich liczniki nigdy ale to przenigdy nie miewają usterek i dlatego można śmiało takiego obywatela nazwać złodziejem. Moja matka została tak własnie nazwana, tylko dlatego że otchył licznika od normy był akurat taki a nie inny. Kończąc ten przydługi post, chciałem powiedzieć ze to niebyła jedyna kontrola ENERGETYKI.Przez okres około jednego miesiąca na terenie naszego osiedla było kilkadziesiąt kontroli. Aha! Jeszcze jedno pytanie. Kto teraz w świetle prawa będzie ponosił koszta kary jeżeli matka zmarła? Dziękuje wszystkim i pozdrawiam
REKLAMA