witam,
zakupiłem niedawno mieszkanie w bloku, instalacja 1-fazowa. 2-przewodowa z bezpiecznikami topikowymi. Ponieważ chciałem wymienić bezpieczniki to znalazłem elektryka, który oddzielne obwody do kuchni i łazienki (ciagnął nowe kable 3x2.5), a w pokojach zostało po staremu (instalacja miedziana). Mam teraz 5 obwodów: oddzielnie kuchnia i łazienka (bezpieczniki 16A) i reszta (gnaizdka el. w pokojach + światło na 10A). W łazience 2 gniazda pojedyncze a w kuchni 3 gniazda podwójne (z ramką czyli 2 oddzielne puszki), 1 podwójne (góra - dół) i 1 pojedyncze.
Problem polega na tym, że gdy w kuchni włączona jest lodówka i czajnik to wyłącza bezpiecznik od łazienki (choc nic nie ma w gniazdach) albo oba jednoczesnie. Jeżeli chcę cos włączyc w łazience np. suszarkę, to znwou jest problem w kuchni.
W ogóle nie wiem dlaczego, ale gdy chcę wyłączyć dowolny bezpiecznik 16A poprzez naciśnięcie guzika (a nie opuszczenie klapki w dół) to wyłączają się oba (kuchnia i łazienka). Czy to normalne???
Wszystkie gniazdka zakładałem sam (nie wszędzie przewód fazowy jest po lewej stronie ale to chyba nie istotne). Gniazda w pokojach są zmostkowane (połaczony przewod 'niefazowy' z bolcem) ale to chyba nie ma znaczenia bo to przeciez inny obwód.
A tak poza tym to próbując kiedyś podłączyć komputer przez przedłużacz i listwe z kuchni *w pokojach nie było założonych gniazek) wywalało mi bezpiecznik jeżeli włożona była antena do tunera TV.
Co jest nie tak z tą kuchnią?
Pozdrawiam
zakupiłem niedawno mieszkanie w bloku, instalacja 1-fazowa. 2-przewodowa z bezpiecznikami topikowymi. Ponieważ chciałem wymienić bezpieczniki to znalazłem elektryka, który oddzielne obwody do kuchni i łazienki (ciagnął nowe kable 3x2.5), a w pokojach zostało po staremu (instalacja miedziana). Mam teraz 5 obwodów: oddzielnie kuchnia i łazienka (bezpieczniki 16A) i reszta (gnaizdka el. w pokojach + światło na 10A). W łazience 2 gniazda pojedyncze a w kuchni 3 gniazda podwójne (z ramką czyli 2 oddzielne puszki), 1 podwójne (góra - dół) i 1 pojedyncze.
Problem polega na tym, że gdy w kuchni włączona jest lodówka i czajnik to wyłącza bezpiecznik od łazienki (choc nic nie ma w gniazdach) albo oba jednoczesnie. Jeżeli chcę cos włączyc w łazience np. suszarkę, to znwou jest problem w kuchni.
W ogóle nie wiem dlaczego, ale gdy chcę wyłączyć dowolny bezpiecznik 16A poprzez naciśnięcie guzika (a nie opuszczenie klapki w dół) to wyłączają się oba (kuchnia i łazienka). Czy to normalne???
Wszystkie gniazdka zakładałem sam (nie wszędzie przewód fazowy jest po lewej stronie ale to chyba nie istotne). Gniazda w pokojach są zmostkowane (połaczony przewod 'niefazowy' z bolcem) ale to chyba nie ma znaczenia bo to przeciez inny obwód.
A tak poza tym to próbując kiedyś podłączyć komputer przez przedłużacz i listwe z kuchni *w pokojach nie było założonych gniazek) wywalało mi bezpiecznik jeżeli włożona była antena do tunera TV.
Co jest nie tak z tą kuchnią?
Pozdrawiam