Witam, jestem gitarzystą
kolega ma na mysli takie przesunięcie, które powinno się wykonać w Cool Edit pod bardzo dużym powiększeniem
Owe przesunięcie jest bardzo popularną techniką w nagraniach realizowanych w stereo. Wtedy oryginalny sygnał idzie np. na lewo, a przesunięty o małą jednostke czasu na prawo, co czyni dźwięk potężnym i brzmi niepowtarzalnie, szczególnie w słuchawkach. To taka trochę biedna metoda, ponieważ bardziej opłaca się faktycznie nagrać dwie takie same partie, dzięki czemu można zmiksować to nawet w mono i nic nie tracimy. [nic słyszalnego]
c_04 napisał: a ze nie wprowadzasz zadnej zmiany w sygnal to prawdopodobnie moga sie nawet flangowac albo phasowac
a) flanger- nie, phaser- tak. jeżeli efekt pracuje w mono, to faktycznie będzie się trochę kasować, więc trzeba wprowadzić do sygnału jakiś element losowości, który występuje przy grze jednej partii na dwóch gitarach. Myślę że takim prymitywnym ekwiwalentem byłoby losowe zmienianie opóźnienia w jakimś wąskim zakresie + taka sama manipulacja filtrem na cewce jak w kaczce. Nie jestem elektronikiem, ale tak sobie to właśnie wyobrażam
b) jeśli zdecydujesz się na stereo, otrzymasz piękny efekt, jakby gitara grała prosto z wnętrza głowy, a jednocześnie pozbywasz się komplikacji z losowością - robisz ten swój delay z bardzo krótkim opóźnieniem, ale mokry sygnał puszczasz na jeden kanał, suchy na drugi. wiadomo, to najlepiej zrobić za pomocą dwóch identycznych wzmacniaczy