Do kamilsos
„1. Czy mozesz cos wiecej powiedziec o tych kondensatorach X2 i gdzie mozna takowe dostac ?”
To może przydać się każdemu bo po wizytach w sklepach elektronicznych widzę, że X, Y czy cokolwiek innego nie ma większego znaczenia dla sprzedawcy

.
Indeksy X i Y w oznaczeniach kondensatorów oznaczają spełnienie określonych norm bezpieczeństwa.
Indeks X to „łagodniejsze” a Y bardziej rygorystyczne spełnienie tychże norm.
Kondensatory klasy Y mają ulepszoną izolację i większe napięcie przebicia oraz zwiększoną niezawodność.
Klasy X i Y są dalej podzielone na podklasy czyli X1, X2, X3 i odpowiednio Y1, Y2, Y3, (chyba też Y4).
Podklasa 1 oznacza uzyskanie przez kondensator najlepszych parametrów, szczególnie w odniesieniu do impulsów (dla X1 – 4kV, a dla Y1 – 8kV) oczywiście przy spełnieniu wymagań co do długiego czasu eksploatacji kondensatora.
Kondensator X dajemy pomiędzy przewody L i N a kondensatory klasy Y pomiędzy poszczególnymi przewodami linii zasilającej a przewodem neutralnym (PE).
Spotkałem urządzenia gdzie pomiędzy L i N dano zwykłe kondensatory wprawdzie na 250V AC

Od razu dodaję, że to długo nie działało, po prostu taki kondensator eksplodował. Myślę, że najlepiej oprzeć się na klasach X i Y i nie stosować kondensatorów zastępczych nawet tych na 630V AC.
Od kondensatorów tak X jak i Y wymaga się jak najmniejszych indukcyjności (pasożytniczych) i analogicznie od elementów indukcyjnych wymaga się jak najmniejszych pojemności pasożytniczych. Niespełnienie tych wymagań może prowadzić do powstania niezamierzonych efektów rezonansowych.
Kolega
cyruss wspomniał o tym i to w szerszym ujęciu odnosząc się do nieznanych wartości indukcyjności dławików. Trafnie zauważając możliwość powstania obwodów rezonansowych. Dławiki rzeczywiście nie są w żaden sposób pomierzone a ich wykonanie jest rozwinięciem prac innych konstruktorów DIY podobnych filtrów. Zatem powtarzając za
cyruss O tym niestety bez solidnego zaplecza pomiarowego nie da się nic powiedzieć .
Słów kilka o rezystorach:
Rezystory rozładowcze są jak najbardziej wskazane (gdyż urządzenie nawet po odłączeniu od sieci może „kopnąć” rozładowując przez nasze ciało kondensatory

), celowo daje się większe moce tych rezystorów niż by to wynikało z obliczeń gdyż są one stale pod wysokim napięciem, dodatkowo dzieli się je na dwa rezystory by obniżyć napięcie na każdym z nich do poziomu 115V AC. Kolega
curuss wspomniał o tym więcej.
Do Wszystkich
Już kilkakrotnie stanąłem przed problemem wyznaczenia indukcyjności nieznanego dławika, cewki itp. Mierzyłem to metodą techniczną i wyliczałem indukcyjność ale pomiar jest kłopotliwy i nie mam pewności czy otrzymany wynik jest zgodny z rzeczywistością. Na rynku są dostępne mierniki indukcyjności więc może ktoś używał takowego. Mam pytanie czy taki przyrząd wart jest swej ceny lub inaczej czy sprawdza się w praktyce (myślę tu głównie o zwrotnicach kolumnowych)?