Witam
Mam niestety ten sam problem chociaż nie wiem czy do końca o to chodzi. Gdy jechałam i dodałam gazu w pewnym momencie zamiast przyśpieszać auto zaczęło hamować, zapaliła się lampka kontrolna od oleju i samochód mi zgasł. Odpaliłam i pojechałam dalej lecz przez jeszcze chwilkę lampka od oleju się paliła.
Gdy brakuje mi oleju lampka mi wtedy miga i piszczy a teraz po prostu świeciła co mnie zdziwiło.
Zaglądając pod korek wlewu oleju zauważyłam widoczny biały osad - bardzo dużo go jest, olej tez zmienił się na bardziej gęsty i na bagnecie również jest spieniony i wcale nie jest go mniej niż być powinno. Płynu chłodzącego w zbiorniczku również jest o wiele mniej. Nie znam się na tym wszystkim i boję się że to może być nie tylko uszczelka:( Ole mi wyciekł i jest mokro pod tym zbiorniczkiem z olejem i jest tego dosyć sporo.
Kolega który to widział stwierdził że najprawdopodobniej dostała się woda do silnika;(
Samochód został zaholowany przed zakład mechaniczny i jutro z rana trafi do mechanika.
Czy naprawdę naprawa będzie mnie kosztowała 450zł ??
I czy to że samochód mi zgasł i hamował gdy dodawałam gazu - czy to o czymś świadczy?
Bardzo proszę o odpowiedź
Jeszcze by tego było mało to w samochodzie który mnie holował (ford mondeo) najprawdopodobniej poszło sprzęgło;( przez całe miasto wszystko było ok z holowaniem lecz sam mechanik jest na sporej górce i właśnie na tej górce poleciał z pod kół mondeo taki smród palonych gum że nie można było wytrzymać. Kierowca tego mondeo stwierdził że to najprawdopodobniej sprzęgło lecz jak na razie wszystko jest ok. poza tym że po około 20 minutach smród nie mijał... nadal strasznie śmierdziało ale biegi zmieniały się bez zarzutów.
Przepraszam że nie opisuje wszystkiego fachowo tak jak być powinno lecz (jestem kobietą) nie znam się na autach
Proszę napiszcie i doradźcie mi coś i mniej więcej podajcie mi koszt naprawy.