Próbowałem budować urządzenie na wzór takiego, które widziałem dawno temu na jakiejś stronie internetowej.
Wziąłem jakiś transformator sieciowy z rdzeniem jak w TS120 i sporą ilością miejsca nad uzwojeniami, nawinąłem 4 zwoje przewodu energetycznego 2.5mm². Kładę jeden przedmiot na jednym końcu przewodu (zamocowanego w imadle), na to drugi przedmiot, i dociskam drugim przewodem. Stalowe elementy (druty o średnicy poniżej 1mm) natychmiast się rozgrzewają do czerwoności, jednak zwykle w ogóle się nie łączą. Jeśli jednak się zgrzeją, odpadają przy bardziej zdecydowanym ruchu. Miedziane druty ze skrętki telefonicznej robią się czarne, i wcale się ze sobą nie sklejają.
Gdzie popełniam błąd: za małe napięcie? prąd? za słaby docisk? Jak są zbudowane inne amatorskie urządzenia tego typu?
Urządzenie ma służyć do dogrzewania dających się lutować drutów do nóżek wyświetlaczy neonowych, i do elektrod ogniw/akumulatorów.
Wziąłem jakiś transformator sieciowy z rdzeniem jak w TS120 i sporą ilością miejsca nad uzwojeniami, nawinąłem 4 zwoje przewodu energetycznego 2.5mm². Kładę jeden przedmiot na jednym końcu przewodu (zamocowanego w imadle), na to drugi przedmiot, i dociskam drugim przewodem. Stalowe elementy (druty o średnicy poniżej 1mm) natychmiast się rozgrzewają do czerwoności, jednak zwykle w ogóle się nie łączą. Jeśli jednak się zgrzeją, odpadają przy bardziej zdecydowanym ruchu. Miedziane druty ze skrętki telefonicznej robią się czarne, i wcale się ze sobą nie sklejają.
Gdzie popełniam błąd: za małe napięcie? prąd? za słaby docisk? Jak są zbudowane inne amatorskie urządzenia tego typu?
Urządzenie ma służyć do dogrzewania dających się lutować drutów do nóżek wyświetlaczy neonowych, i do elektrod ogniw/akumulatorów.