Witam:)
Mam problem z amplitunerem jak w temacie. Co się konkretnie dzieje? Słucham sobie normalnie (z dowolnego źródła), cicho, na 1/6 głośności około. W pewnym momencie, niepostrzeżenie, dźwięk się wycisza w którymś kanale. Nie nagla, tylko się łagodnie wycisza. I nie do końca, tylko do "bardzo cicho"
, tak jakbym zrobił balansem 100-20%. Pogłaśniam pokrętłem głośności, tak do połowy, i kanał się "przetyka", tym razem skokowo głośność wraca do takiego poziomu na jaki wskazuje pokrętło głośności. Sciszam z powrotem, mijają 3 minuty, dzieje się to samo. Powtarzam akcję żeby "naprawić", naprawia się. Mija tym razem 10 minut i niespodzianka - drugi kanał się scisza. I tak w kółko, losowo lewy albo prawy kanał. Jeśli wyłączę amplituner i załączę z powrotem - też w 50% przypadków się "naprawia".
Jeśli słucham muzyki głośno, tak na 50% mocy - problem nie występuje.
Przypuszczam że to kwestia zimnego lutu gdzieś, ale mam wątpliwości - dlaczego wycisza się pomału a nie gwałtownie? Dlaczego powyżej pewnego poziomu problem nie występuje? Jeśli to zimny lut - dlaczego mechaniczne poruszanie modułów i lekkie ich naciskanie / naginanie nigdy nie pomaga a pogłaśnianie tak?
Sprzęt ma lat kilkanaście, ale jest na tyle skomplikowany że samodzielna diagnoza przekracza moje skromne możliwości...
Czy ktoś może mi polecić serwis w Krakowie? A może ktoś z Was (Kraków) podejmie się naprawy? Help? Proszę o kontakt:)
Pozdrawiam,
krooooolik
Mam problem z amplitunerem jak w temacie. Co się konkretnie dzieje? Słucham sobie normalnie (z dowolnego źródła), cicho, na 1/6 głośności około. W pewnym momencie, niepostrzeżenie, dźwięk się wycisza w którymś kanale. Nie nagla, tylko się łagodnie wycisza. I nie do końca, tylko do "bardzo cicho"
Jeśli słucham muzyki głośno, tak na 50% mocy - problem nie występuje.
Przypuszczam że to kwestia zimnego lutu gdzieś, ale mam wątpliwości - dlaczego wycisza się pomału a nie gwałtownie? Dlaczego powyżej pewnego poziomu problem nie występuje? Jeśli to zimny lut - dlaczego mechaniczne poruszanie modułów i lekkie ich naciskanie / naginanie nigdy nie pomaga a pogłaśnianie tak?
Sprzęt ma lat kilkanaście, ale jest na tyle skomplikowany że samodzielna diagnoza przekracza moje skromne możliwości...
Czy ktoś może mi polecić serwis w Krakowie? A może ktoś z Was (Kraków) podejmie się naprawy? Help? Proszę o kontakt:)
Pozdrawiam,
krooooolik