Witam!
W moim Herbercie po pewnym czasie zaczyna słabnąć odbiór i zaczyna charczeć.
Później robi się jeszcze gorzej,bo w ogóle nie słychać odbioru,tylko jakiś trzask,czy coś,ale wskaźnik nadawania/odbioru się porusza.
Inni słyszą mnie dobrze,tylko ja ich gorzej.
Wydaje mi się,ze problem leży gdzieś w przedwzmacniaczu/wzm. m.cz za pośrednia i wzmacniaczem p.cz.
Ale nie jestem pewny. Problem może też leżeć w nagrzewaniu się radia,bo charczy dopiero po jakimś czasie, może układ wzmacniacza m.cz się przegrzewa.
Od czego radzicie zacząć w sprawdzaniu? Antena to Indiana w dziurze na dachu,przewód OK. SWR testowany wbudowana miarką w Herberta ok. 2.0
W moim Herbercie po pewnym czasie zaczyna słabnąć odbiór i zaczyna charczeć.
Później robi się jeszcze gorzej,bo w ogóle nie słychać odbioru,tylko jakiś trzask,czy coś,ale wskaźnik nadawania/odbioru się porusza.
Inni słyszą mnie dobrze,tylko ja ich gorzej.
Wydaje mi się,ze problem leży gdzieś w przedwzmacniaczu/wzm. m.cz za pośrednia i wzmacniaczem p.cz.
Ale nie jestem pewny. Problem może też leżeć w nagrzewaniu się radia,bo charczy dopiero po jakimś czasie, może układ wzmacniacza m.cz się przegrzewa.
Od czego radzicie zacząć w sprawdzaniu? Antena to Indiana w dziurze na dachu,przewód OK. SWR testowany wbudowana miarką w Herberta ok. 2.0