Witam. Otóż mam wzmacniacz na tej że hybrydzie, niestety po powrocie do domu z stancji włączam i coś tylko pyknęło i jeden kanał zdechł...
Jak się okazało mamuśka robiła porządki i odczepiała jeden kabel od kolumny który zwarł się z drugim zaciskiem...
Czy to pykniecie to zabezpieczenie? Nie zauważyłem żeby coś się spaliło, nic nie zaśmierdziało..ale kanał nie gra albo gra bardzo cicho...
Wzmacniacz odłączyłem już od sieci ale to nic nie pomogło...czy w tym przypadku jakoś inaczej resetuje się to zabezpieczenie czy po prostu padł kanał ;/
Pozdrawiam i proszę o pomoc...
Jak się okazało mamuśka robiła porządki i odczepiała jeden kabel od kolumny który zwarł się z drugim zaciskiem...
Czy to pykniecie to zabezpieczenie? Nie zauważyłem żeby coś się spaliło, nic nie zaśmierdziało..ale kanał nie gra albo gra bardzo cicho...
Wzmacniacz odłączyłem już od sieci ale to nic nie pomogło...czy w tym przypadku jakoś inaczej resetuje się to zabezpieczenie czy po prostu padł kanał ;/
Pozdrawiam i proszę o pomoc...