interesuje mnie kwestia szkodliwości różnych monitorów komputerowych na oczy a dokładniej na szybkość i "intensywność męczęnia wzroku"... wyjaśniam dokładniej:
pracuję na dwóch monitorach CRT TCO'99 75Hz oraz na LCD... odczuwalnie mniej męczą się oczy przy LCD - ale nie jest to znowu jakaś powalająca różnica... chodzi mi o środki jakimi w bańce można by podnieść komfort pracy do poziomu LCD (lub jak najbliżej, mierząc subiektywnie) o ile można cokolwiek podnieść... jasne, że przy 60Hz odświeżania na CRT to po chwili można mieć dość, ale czy dalsze zwiększanie powyżej np. 85Hz ma zauważalny wpływ na oczy, czy może TCO'03 coś tu wskóra, filtry?
pracuję na dwóch monitorach CRT TCO'99 75Hz oraz na LCD... odczuwalnie mniej męczą się oczy przy LCD - ale nie jest to znowu jakaś powalająca różnica... chodzi mi o środki jakimi w bańce można by podnieść komfort pracy do poziomu LCD (lub jak najbliżej, mierząc subiektywnie) o ile można cokolwiek podnieść... jasne, że przy 60Hz odświeżania na CRT to po chwili można mieć dość, ale czy dalsze zwiększanie powyżej np. 85Hz ma zauważalny wpływ na oczy, czy może TCO'03 coś tu wskóra, filtry?