Witam fachowców
Piszę tu perwszy raz więc na początek witam wszystkich!
Mam problem ze wzmacniaczem WS 304 S Unitry oczywiście. Przeszukałem archiwum forum, znalazlem conieco o tych wzmacniaczach, ale mojego przypadku niestety nie. Wiec zaczne od poczatku.
Od wielu wielu lat mam wzmacniacz WS 304S, z którego bardzo byllem zadowolony. No i padl przelacznik kolumn. Zwarcie zrobil i poleciala koncowka. Wymienilem tranzystory mocy (zalozylem BD911/912) , spalone opory na emiterze BD139/140 i nic. To znaczy juz nie pali bezpiecznikow ale tez nie dziala. Dziala tylko troszeczke
tzn bardzo cichutko sobie gra. Reaguje na potencjometry barwy, slychac, ze kontur dziala, wzmocnienie tez. Tyle ze glosnosc mniej wiecej jak w sluchawkach.
Po lekturze forum wymienilem wiec wszystkie tranzystory w module, elektrolity, oraz opory 164, 165. Bez efektu. Zmierzylem prad spoczynkowy: na R164 jest zaledwie okolo 1mV zamiast 200.
Zasilacz pracuje: napiecia +/- 34 V sa poprawne, podobnie zasilanie przedwzmacniacza dziala poprawnie (+14V). No i skonczyly mi sie pomysly. A poddawac sie nie chce, wzmacniacz nie ma moze zbyt duzej wartosci ale jestem z nim zwiazany emocjonalnie:)))))
Czy ktos z Szanownych Forumowiczow mialby moze jakies sugestie co to moze byc?
pozdrawiam
is
Piszę tu perwszy raz więc na początek witam wszystkich!
Mam problem ze wzmacniaczem WS 304 S Unitry oczywiście. Przeszukałem archiwum forum, znalazlem conieco o tych wzmacniaczach, ale mojego przypadku niestety nie. Wiec zaczne od poczatku.
Od wielu wielu lat mam wzmacniacz WS 304S, z którego bardzo byllem zadowolony. No i padl przelacznik kolumn. Zwarcie zrobil i poleciala koncowka. Wymienilem tranzystory mocy (zalozylem BD911/912) , spalone opory na emiterze BD139/140 i nic. To znaczy juz nie pali bezpiecznikow ale tez nie dziala. Dziala tylko troszeczke
Po lekturze forum wymienilem wiec wszystkie tranzystory w module, elektrolity, oraz opory 164, 165. Bez efektu. Zmierzylem prad spoczynkowy: na R164 jest zaledwie okolo 1mV zamiast 200.
Zasilacz pracuje: napiecia +/- 34 V sa poprawne, podobnie zasilanie przedwzmacniacza dziala poprawnie (+14V). No i skonczyly mi sie pomysly. A poddawac sie nie chce, wzmacniacz nie ma moze zbyt duzej wartosci ale jestem z nim zwiazany emocjonalnie:)))))
Czy ktos z Szanownych Forumowiczow mialby moze jakies sugestie co to moze byc?
pozdrawiam
is