Ktoś Ci naopowiadał dziwnych rzeczy ...
Jeżeli falownik zaczyna się prostownikiem, to nie widzę możliwości przesunięcia napięcia i prądu o 30 stopni - to by znaczyło, że falownik pobiera prąd w momencie, kiedy po prostowniku jest wyższe napięcie, niż przed prostownikiem? Diody przestały działać jako wentyle, a zaczęły "pompować" prąd "pod górkę"? Nie jest to dziwne? Spróbuj zrobić wykres!
Jeśli do falownika podłączysz żarówkę, to prąd w żarówce jest zawsze DOKŁADNIE w fazie z napięciem doprowadzonym do żarówki, bo to jest OPORNOŚĆ CZYNNA. Moc pobierana przez falownik będzie nieco wieksza, niż moc zarówki - o straty w falowniku (grzeje się, też POBIERA moc i zamienia ją w ciepło!). Jeśli falownik ma między dołączeniem do sieci a elektroniką jakieś elementy przeciwzakłóceniowe (dławiki, kondensatory), to one będą wprowadzały przesuniecie fazowe (niewielkie), w zależności od tego, jaka jest proporcja tych reaktancji do oporności czynnej.
Pobieranie mocy biernej polega na tym, że to jest moc, która przepływa "tam i z powrotem". Jeśli tej mocy nie oddałeś do sieci, to znaczy, że to jest moc pobrana, czyli czynna, niezależnie od tego, jaki jest kształt przebiegu prądu lub napięcia. Rozważania o "cosinusie fi" dotyczą sytuacji idealnej, kiedy mamy przebiegi sinusoidalne, ale ten idealny obraz "znika", jeśli mamy prostownik: "połówki" sinusoidy nie są przebiegiem sinusoidalnym!
Aby zrozumieć na czym polega sytuacja, narysuj sobie wykres sinusoidy, a potem nanieś na ten wykres przebieg prądu pobieranego z sieci (ładowanie kondensatora po prostowniku) i spróbuj znaleźć miejsce, kiedy energia pobrana i zgromadzona w kondensatorze wraca do sieci przy NIEZGODNOŚCI zwrotu prądu i napięcia (wtedy występuje energia bierna). Jeśli takiego miejsca nie znajdziesz, to znaczy, że energii biernej NIE MA.
Jeśli dla Ciebie przesunięcie fazowe 30 stopni dotyczy przesunięcia między momentem przejścia przez zero sinusoidy napięcia, a poczatkiem przepływu prądu przez prostownik, to zgodzę się na potraktowanie całego "zerowego" odcinka jako reprezentujacego energie bierną: wynosi ona ZERO (jakiekolwiek napięcie razy zero prądu jest zero mocy).
Jeszcze jedno: jeśli u Ciebie prąd i napięcie są "w ta samą stronę" - to masz odbiornik (tylko pobierasz energię), jeśli są "w przeciwne strony" - to masz elektrownię (tylko oddajesz energię), a jeśli w każdym okresie jest kawałek niezgodności zwrotu prądu i napięcia, to wtedy u Ciebie jest jakaś reaktancja, powodujaca przepływ mocy biernej, która grzeje przewody, ale nie została do niczego zużyta: pobrana, za chwilę wraca z powrotem.
POKAŻ SWOJE WYKRESY!