Witam,
Zwykły tyrystor otwiera się po podaniu odpowiedniego prądu na jego bramkę i pozostaje w tym stanie do momentu zaniku prądu płynącego przezeń lub do momentu uzyskania na katodzie potencjału wyższego niż na anodzie.
Mój problem polega na tym, że muszę w odpowiednim momencie zablokować przewodzący tyrystor.
Schemat układu:
Działanie układu można podzielić na trzy fazy:
1. Kondensatory C1 i C2 naładowane są do tego samego napięcia. Tyrystor nie przewodzi.
2. Zostaje podane napięcie na złącze IN2. Tyrystor się otwiera i zaczyna się rozładowywanie kondensatora C1 przez Z1 (impedancja Z1 ma charakter indukcyjny i rezystancję poniżej jednego oma).
3. Napięcie na C1 jest mniejsze niż na C2. Na złącze IN1 zostaje podane napięcie.
Tu zadam Wam pytanie: Czy po fazie trzeciej nastąpi zablokowanie tyrystora? Wydaje mi się, że katoda uzyska potencjał wyższy niż anoda.
Zwykły tyrystor otwiera się po podaniu odpowiedniego prądu na jego bramkę i pozostaje w tym stanie do momentu zaniku prądu płynącego przezeń lub do momentu uzyskania na katodzie potencjału wyższego niż na anodzie.
Mój problem polega na tym, że muszę w odpowiednim momencie zablokować przewodzący tyrystor.
Schemat układu:
Działanie układu można podzielić na trzy fazy:
1. Kondensatory C1 i C2 naładowane są do tego samego napięcia. Tyrystor nie przewodzi.
2. Zostaje podane napięcie na złącze IN2. Tyrystor się otwiera i zaczyna się rozładowywanie kondensatora C1 przez Z1 (impedancja Z1 ma charakter indukcyjny i rezystancję poniżej jednego oma).
3. Napięcie na C1 jest mniejsze niż na C2. Na złącze IN1 zostaje podane napięcie.
Tu zadam Wam pytanie: Czy po fazie trzeciej nastąpi zablokowanie tyrystora? Wydaje mi się, że katoda uzyska potencjał wyższy niż anoda.