Panowie chcę podzielić się z Wami tym co spotkało mnie dzisiaj z rana , gdy zawitał do mnie klient pojazdem jak wyżej z usterką (stuki, piski). Po przyłożeniu mojego gumowego ucha w celu zdiagnozowania anomalii , dało się od razu wyczuć że stuki dochodzą z okolic wału , co zresztą jest częstą przyczyną bo pada tam koło pasowe na wale, lecz tym razem koło zrobiło mi figla , zewnętrzna jego część nagle odleciała , po prostu odkleiła się od reszty i tym samym z dużym hukiem zleciało na dolną osłonę silnika , a póżniej na ziemię. Można sobie wyobrazić jakiego koloru przybrała moja twarz byłem bardziej blady niż kartka papieru , całe szczęście nie miałem zrobionej operacji plastycznej przez kółeczko gdyby z impetem wyleciało do góry. Co dziwne pasek dalej pozostał na swoim miejscu był nawet napięty a poruszał się po wewnętrzej części koła pasowego, zewnętrzna leżało sobie na ziemi.Więc moja przestroga dla innych uważajcie na to dziadostwo w JTD. Dla potwierdzenia zamieszczam zdjęcia feralnego koła.