Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Termet 0089 r. prod.1997 świeczka gaśnie po puszczeniu wody

23 Aug 2009 23:30 9585 21
  • Level 9  
    Witam:)
    Z moim egzeplarzem miałam zawsze problem z niezapalającą się swieczką i gaśnięciem głownego palnika i świeczki po max 10 minutowym używaniu. Po wizytach krakowskich fachowców świeczka zapalała się ale uzytkowanie gorącej wody trwało ok 10 minut nadal.
    Postanowiłam działać sama:)))), według porad na tym forum.
    Co uzyskałam?
    Swieczka zapala się za jednym pstryknięciem, co nigdy się nie działo, i pięknie pali się na trzy strony.
    Niestety główny palnik się nie zapala. Ale to mnie jeszcze nie dziwi, zajrzę pewnie do membrany.
    Zastanawia mnie co innego. Swieczka pali się, puszczam na full wodę i w poł sekundy świeczka gaśnie ( oczywiście głowny palnik się nie zapala). Nie uwierzę, że czujnik spalin coś wyłącza w tak krótkim czasie.
    Jakieś światłe porady dla znerwicowanej fanki gorącej wody?
  • Level 13  
    Pierwsze co radziłbym wymienic termopare ( ten pręcik który płomyk ogrzewa ) i wyregulowac zaworek powolnego zapalania znajduje sie on w poblizu zespołu wodnego nalezy dokręcic do konca i odkręcić o 1/2 obrotu trzecia sprawa zespół wodny w nim wymienic membrane, przesmarowac iglice i grzybek i przy okazji warto skontrolowac zapłon piezoelektryczny
  • Level 9  
    Dziękuję za wskazówki, za 4 dni będę miała trochę czasu to znowu będę się bawić w początkującego technika, według wskazówek:). Pralkę mam już opanowaną, dzięki forumowiczom z elektrody.pl, i już żaden fachowiec się do niej zbliży, chyba że złomiarz:), teraz podoktoryzuję się na piecyku.

  • Moderator on vacation ...
    Może być termopara, ale również czujnik ciągu, który czasem daje takie sygnały. Najpierw może papierkiem wypucuj końcówkę termopary - do błysku
  • Level 9  
    Znalazłam chwilkę i postanowiłam zrobić, według wskazówek, najprostszą rzecz czyli poczyścić termopary koncowkę. Niestety panowie odkryłam, że mam większy problem. Czyszczenie nic nie dało, ale dorwę się do miernika do zobaczę czy faktycznie się coś tu dzieje.
    A nowy problem według mnie jest już wielki.
    Zapalam świeczkę, puszczam wodę i w pól sekundy świeczka gaśnie, ale gaz dalej leci (sic!!!), to poprostu czuć i słychać zresztą takie cichusieńkie szuuu.

    No to chyba mnie przerosło, chyba się zachlipię na śmierć
  • Level 13  
    to tak jak mówiłem wymienic termopare wyregulowac zapłon wymienic membrane w zespole wodnym i nasmarowac iglice i grzybek w zespole wodnym powinno pomóc
  • Level 20  
    Witam!
    Proszę sprawdzić gaz na palnikach kuchenki ,zapalić wszystkie i obserwować wielkość płomienia.Miałem kiedyś taki przypadek że był uszkodzony gazomierz i było tak jak pisze "nerwicatermowa".

  • Moderator on vacation ...
    michcio1992 wrote:
    to tak jak mówiłem wymienic termopare wyregulowac zapłon wymienic membrane w zespole wodnym i nasmarowac iglice i grzybek w zespole wodnym powinno pomóc

    To już następny krok, jednak nie polecam regulacji, acz tylko wymianę zespołu wodnego - sposób najpewniejszy, oraz termopary.
  • Level 20  
    A skąd ci ten gaz leci po wyłączeniu,z palnika głównego, czy z zapalającego ?.
  • Level 9  
    Panowie wysiadam już:(
    Założona nowa termopara z czujnikiem. Pięknie i łagodnie piecyk odpalił raz, ponowna proba i też, trzecia proba też. Radość miałam wielką ale krótką. Odpaliłam 4-ty raz, piecyk pali, woda leci i poszlam sobie z nadzieją, że będzie chociaż grzał przez 20 minut. Zwykle, gdy działał, wyłączał się po max 10 minutach, uważam, że nic tu nie ma sprawa ciągu bo wreszcie przeciągi uprawiałam sobie w łazience.
    Wracając do dnia dzisiejszego, piecyk zgasł po 2 minutach. Minęło 30 minut, co miało wystygnąć to chyba już zamarzło:)))), a cholernik nie chce już odpalić.

    Jakieś pomysły? Przyjmuje wszystkie oprócz - kup sobie babo nowy piecyk- :)))

    Odp. do poprzednich wypowiedzi forumowiczów:
    1. gaz z palnika głownego już się nie ulatnia
    2. nowe gazomierze założone 15 maja br. i działał piecyk jako tako

    Dodano po 1 [minuty]:

    Membranę mam zacząć obrabiać? Napewno?
  • VIP Meritorious for electroda.pl
    Zespół wodny- to ostatnia ewentualność. Radzę wymienić na nowy.
  • Level 15  
    Oczyść filtr przed płomykiem i przeczyść (po wykręceniu dyszy!) rurkę która doprowadza do niego gaz. Złóż i koniecznie sprawdź wodą mydlaną szczelność!
    Otwarcie gazu na palnik główny - przy zanieczyszczonej pyłem rurce - powoduje spadek ciśnienia i to zgaśnięcie płomyka.
  • Level 9  
    Szanowny jakitaki:), to zrobiłam już na samym początku, teraz to ja odkrywam następne problemy.
    Zabieram się za zespół wodny, przy okazji musiałam reanimować kurek zamykający wodę w łazience bo okazało się, że już niczego nie zamyka. Udało się i mogę dalej działać. A ile się naprzeklinałam dzisiaj to moje :)
  • VIP Meritorious for electroda.pl
    Pogratulować uporu:D.Napisz o efektach.
  • Level 19  
    Opisy przedstawione przez Ciebie odbiegają od zdroworozsądkowego myślenia. W podgrzewaczach typu G-17-20, których konstrukcja jest bardzo prosta, gdy świeca gaśnie bezpośrednio po otwarciu zaworu gazowego może to oznaczać jedynie, że "szajba"/takie kółko z rowkiem/ elektromagnesu spadła z widełek i w momencie naciśnięcia pokrętła w celu dopchnięcia zwory elektromagnesu, który po drugiej stronie dźwigni posiada klapkę zaworu odcinającego dopływ gazu wypływającego ze stabilizatora strumienia gazu. Jeżeli więc, widełki dźwigni zaworu gazowego nie będą tkwiły na "szajbie" elektromagnesu wówczas w momencie przepływu gazu, jego strumień zamknie zawór gazowy mieszczący się w korpusie, pomiędzy stabilizatorem strumienia gazu a zespołem gazowym. Jeżeli strumień gazu jest zbyt mały zawór gazowy może początkowo nie zamknąć się, ale nie wykluczone jest jego zamknięcie po dłuższym użytkowaniu. Taki objaw może powodować również zbyt niskie ciśnienie strumienia gazu przychodzące na palnik zapalający, spowodowane zabrudzeniem filtra gazu mieszczącego się w korpusie zespołu gazowego przy wylocie gazu do palnika zapalającego, lub zabrudzeniem rurki doprowadzającej gaz, bądź zbyt małą średnicą dyszy. Ale taki objaw łączyć się może jedynie z ustawieniem zbyt niskiego ciśnienia na stabilizatorze strumienia gazu. Wówczas w momencie odpalenia palnika głównego płomień ogrzewający termoparę pomniejsza się i termopara stygnie przez co zwora elektromagnesu odpuszcza i podgrzewacz przestaje pracować.
    Należy zawsze pamiętać, że po każdej ingerencji w korpus zespołu gazowego, należy sprawdzić szczelność połączeń!!!!
    W zespole wodnym oprócz przepony, częstym powodem nie odpalania palnika głównego jest wadliwa praca regulatora przepływu w zwężce Venturiego. W tymże regulatorze znajduje się element, który po jakimś czasie może całkowicie zatykać przepływ wody i zespół gazowy nie będzie wówczas działał.
    Osobiście uważam, że fizyczną niemożliwością jest by ten podgrzewacz był dotknięty taką ilością różnych objawów sugerujących różne usterki.
  • User removed account  
  • Level 9  
    Panowie:), 11.09 był prysznic ponad 15-stominutowy i mógłby trwać nadal:) Głowny palnik odpalił i nie zgasł jak to miał w zwyczaju.
    Do zespołu wodnego nie dostałam się, za nic nie mogłam ruszyć śrub i zestrachałam się, że prędzej piecyk wyrwę ze ściany niż jakaś śruba drgnie.

    Dziękuję hilzie:) za poradę, bardzo fachowy tekst jak na mnie:)

    Problem faktycznie jest ukryty pod dużym czarnym pokrętłem, ktore steruje wielkością gazu. To jest koszmarnie niestabilne, wystarczą mikrowstrząsy od przeplywającej wody i samej pracy piecyka by wszystko siadało.
    Wyciągłam tę metalową obręcz z drutu i dwa elementy, ktore wspólpracują ze sobą za pomocą zaskakujących na siebie malutkich ząbków. Dalej była tylko sprężyna w stanie bardzo dobrym:)
    Poskładałam to na nowo i przy pomocy śrubokręta wyregulowałam wysokość płomienia. Puściłam wodę i wszytko było ok. Niestety jak tylko założyłam pokrętło plastikowe i puściłam wodę całe ustawienie diabli brali i głowne palniki gasły.

    Teraz działa ale pokrętło leży na półce.

    Dziękuję wszystkim za pomoc. Pewnie i tak się odezwę bo uważam, że pokrętlo ma być na obudowie piecyka a nie na półce :)))
  • Level 15  
    W podgrzewaczu typu G 18-20 śruba pod czarnym pokrętłem służy do regulacji minimalnego płomienia i kręcąc nią należy o tym wiedzieć. Płomień minimalny reguluje się w ten sposób, że w pozycji skręcenia maksymalnie w prawo, na palniku nie powinno być płomienia. W ten sposób uzyskujemy pełna i płynną regulację strumienia gazu. Maksymalny płomień regulujemy śrubą na stabilizatorze strumienia gazu zgodnie z zaleceniami producenta. Natomiast śrubę pod czarnym pokrętłem można zablokować poprzez zabrudzenie jej farbą olejna i pozostawienie do wyschnięcia.....

    Dodano po 1 [minuty]:

    Przepraszam... G 19-20
  • Level 20  
    Popieram kolegę mirrzo a tak na marginesie to tam nic się nie powinno kręcić, jeżeli nie posiada się specjalistycznych przyrządów.
  • Level 9  
    Dziękuję Moritouri za tę radę - "Natomiast śrubę pod czarnym pokrętłem można zablokować poprzez zabrudzenie jej farbą olejna i pozostawienie do wyschnięcia."
    Szczerze mówiąc miałam już mózg tak wyjałowiony przez termecika, że nie wpadłabym na tak proste:) rozwiązanie.

    Innym dziekuję za troskę o zdrowie:))), przeżyłam, pluskam się w ciepłej wodzie.

    Kocham elektrodę i jej fora, pralka naprawiona samodzielnie, ale wcześniej 2xrazy zaplaciłam jak za woły za naprawy tego samego bez końca:(, teraz piecyk, poprostu jesteście forumowicze niezastąpieni.
  • Level 2  
    Tak jak koleżance, mnie też udało się za bardzo fachową poradą naprawić Termet'a. Teraz mam jeszcze problem z oringiem na iglicy na membranie. Cieknie przez niego woda a potem ulatuje małymi otworkami po bokach zespołu gazowego. To jednak nic w stosunku do "posiadania" gorącej wody. Pozdrawiam serdecznie i nie kłóćcie się tak na forum, szkoda zdrowia