Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Halogeny 24V czy żarówka energooszczędna 230V?

08 Cze 2004 08:15 19494 14
  • Poziom 11  
    Właśnie przymierzam się do oświetlenia w domku, niektórych pokojach (łazienka, hol itp) chcę założyć tzw halogenki ale nie wiem czy wybrać wer. z transformatorem na 24 czy może nawet 12V w tej chwili nie pamiętam jakie się stosuje, czy po prostu halogenki na 230V bez zabawy w transformatory.
    Jakie są wasze opinie na ten temat, bo rozumiem że w przypadku wybrania halogenu np 30W moc jest moca i zarówno w jednym i w drugim przypadku będę płacił tyle samo za zużytą energię ale może halogeny na niższe napięcie dają inny "kolor" światła? czyli ogólnie jakie są wady i zalety jednego i drugiego rozwiązania i co lepiej wybrać?
    Z góry dziękuję za wypowiedzi.
  • Poziom 29  
    Witam
    Mam halogeny 220V 35W - trzonek GU 10 - jak statecznik od świetlówki.
    Pomimo dużej ilości załączeń (łazienka) nie spalił się żaden.
    Barwa światła bez zastrzeżeń.
    Cena zbliżona do 12V, odpadł koszt zakupu transformatorów (są 2 obwody).
    Polecam :)

    Producent ANSMANN
    Typ GU 10-P 40* 220-240V 35 W matt fi 51 mm
    Na opakowaniu informacje:
    -żywotność 2000h
    -posiada szybkę ochronną zfiltrem UV
    -można stosować z regulatorem oświetlenia
    Rozważając zasadę działania lampy halogenowej (włókno powinno mieć odpowiednią temperaturę) - regulator prawdopodobnie zmniejszy żywotność.
  • Poziom 19  
    Halogenki na 230 V są ociupinkę droższe i mają bardziej żółte światło.
    Kiedyś halogeny na 230 V nie pasowały do obudów halogenów na naższe napięcia. Trzeba spróbować i sprawdzić.

    To są jedyne różnice.

    Math
  • Poziom 29  
    Mathevp napisał:
    Halogenki na 230 V są ociupinkę droższe i mają bardziej żółte światło.
    Kiedyś halogeny na 230 V nie pasowały do obudów halogenów na naższe napięcia. Trzeba spróbować i sprawdzić.



    1- Ceny żarówek nie pamiętam ale musiała być nieznaczna różnica.
    Znaczenie ma cena transformatora/ów.

    2- Obudowa jest i musi być inna, żeby ktoś nie pomylił.
    Barwę światła najprościej porównać w sklepie.
    Ważny jest też transformator - jego moc.
    Sprawdzałem kiedyś "fabryczny" zestaw. Na żarówce było 10,5V ;)
  • Poziom 14  
    proponowałbym ci inne rozwiązanie są dostępne tradycyjne żarówki na 230V
    z odbłyśnikiem imitującym halogen oprawki pasują do dekorów z halogenów
    do halogenów mam kilka zastrzezeń wynikłych z obserwacji po dłuższym czasie użytkowania :
    1. halogeny 24V kłopotliwy transformator,wypalające się szybko obsadki
    2 halogeny 230v bardzo wrażliwy żarnik na wstrząsy i przepięcia .
    miałem oba rodzaje u siebie w domu ale zastąpiłem je powyższymi żarówkami i jestem zadowolony z nich.
  • Poziom 11  
    jestem gotowy na różne sugestie w zasadzie powiem tak:
    1. te wszystkie transformatory odpadaja nie podoba mi sie to bardzo i do tego brzęczy
    2. zastanawia mnie tylko barwa światła bo przy niższym napięciu i tej samej mocy płynie większy prąd i pewno światło wtedy jest ładne b. jasne ale to muszę sprawdzić jak sugerujecie w sklepie

    jeszcze prosiłbym rocze o rozwinięcie tematu żarówek z odbłyśnikiem jakie są ich moce i jakie dają światło? też np 40 W jak halogeny, bo wiadomo chcę mało płacić za energię
  • Poziom 11  
    Witam
    Od strony praktycznej.
    Miałem w domu halogeny na 230V co 3-6 miesięcy trzeba było je wymieniać. Dobre halogeny na 230V są średnio o 50% droższe od analogicznych na 12V. Po zamontowaniu transformatorów i halogenów na 12V zapomniałem o problemie.
    Dobrych transformatorów nie słychać...można zastosować elektroniczne.
    Zgadzam się z "rocza" sa inne ciekawe żródła światła, halogeny ze wzgledu na swój charakter ( punktowe oswietlenie, wysoka temperatura)w mieszkaniu mogą być oswietleniem uzupełniającym-dekoracyjnym.
    Pozdrawiam.
    Usunięto drugi post o tej samej treści[h]
  • Poziom 18  
    Halogeny 12V (24V nie spotkałem, chyba not exist) to kicha - żrą zbyt duży prąd, potrafią nawet poupalać styki i przewody przy złączkach. Trafa o mocach ~100W ważą parę kilo (choć są też wersje elektronicznych przetwornic) cały ten pomysł rodem z instalacji samochodowej to niewypał (prawdopodobnie wpadł na niego chory umysł prezesa jakiegoś koncernu np. DeŁu) Pomijając że w ogóle mam dość duże objekcje co do oświetlenia żarowego - zwykłe, halogeny czy też kryptony dają tylko 4% energii w postaci światła widzialnego, z dwojga złego wybrałbym te na 230V - uwaga na wstrząsy, żarnik ma cieńsze włókno.
    Usunięto drugi post o tej samej treści[h]
  • Poziom 11  
    witam znowu :)
    wasze posty jak i moje już organoleptyczne zbadanie tematu wskazuje jak dla mnie oczywiście zwycięzcę ---> halogeny na 230V.
    dlaczego:
    1. bardzo ważna dla mnie kwestia, niektóre częsci sufitu będą z płyt gips-karton bez możliwości rozbiórki tzn: umieszczenie tam trafa spowoduje to iż nigdy tam już się nie dostanę a tylko tam mógłbym umieścić trafo więc trafo odpada,
    2. do tego byłem u znajomego i faktycznie jak się siedzi wieczorkiem i jest cisza to je słychać nie jest to może powalający hałas, a on sam twierdzi że czasami szczególnie jak się nastawi na jego słuchanie :D to go to irytuje, stwierdził też że przy najbliższym remoncie zmienia na halogenki na 230V
    3. zakładali mu teraz też eurokuchnie i miałem okazję pogadać z elektrykiem który głownie zakłada tego typu oświetlenie podłączył mi i pokazał halogenki na 230v muszę przyznać że byłem zaskoczony in+ światłem, które było bardzo mocne i naprawdę jasne, dodał że faktycznie są wrażliwe na wstrząsy ale trzeba je delikatnie zamontować i robić to w rękawiczkach o czym ludzie zapominają, żeby nie zostawić tłustych śladów i powinno być ok, generalnie światło bardzo mi się podobało
    4. z trwałością może być różnie napewno nie należy kupić najtańszych trudno mi to w tej chwili ocenić będę coś mógł powiedzieć za rok :wink:
    5. aha przy transformatorze znajomy dodatkowo musiał zwiększyć bezpiecznik gdyż z chwilą załączenia trafa wyskakiwał mu, wiadomo nigdy się nie wie w której części sinusoidy nastąpi załączenie.
    6. myślę też że oprawki i styki połączeń ze względu na mniejsze prądy przy 230v wytrzymają dłużej

    nie dowiedziałem się jednak nic a żarówkach z odbłyśnikiem bo zapomniałem zapytać ale jeżeli są to moce tradycyjnych żarówek np 100W to chyba szkoda zachodu.
  • Poziom 14  
    jednak w łazience mocuje się halogeny 12v ze względu na wilgoć panującą w pomieszczeniu oraz bezpieczeństwo porazenia chyba że mamy wył. różnicowo-prądowy to 220v ale o odpowiednim stopniu ochrony IP , oraz w strefie bezpieczeństwa nr.3
  • Poziom 29  
    karo33333 napisał:
    jednak w łazience mocuje się halogeny 12v ze względu na wilgoć panującą w pomieszczeniu oraz bezpieczeństwo porazenia chyba że mamy wył. różnicowo-prądowy to 220v ale o odpowiednim stopniu ochrony IP , oraz w strefie bezpieczeństwa nr.3

    Chciałeś chyba napisać "niebezpieczeństwo porażenia"
    Wilgoć panująca w łazience powinna być na bieżąco usuwana przez skutecznie działającą wentylację.
    Jeżeli nie ma prysznica to ta wilgotność wcale nie jest taka duża.
    Łazienkę zaliczamy do pomieszczeń wilgotnych lub przejściowo wilgotnych w których stosujemy osprzęt hermetyczny, żaden przepis nie zmusza nas do stosowania np. separacji lub napięcia bezpiecznego.
    A czy przetwornica elektroniczna lub transformator do halogenów (w którym uzwojenie wtórne znajduje się na uzwojeniu pierwotnym) posiada atest transformatora bezpieczeństwa?
    Rozumiem, że rozpatrujemy tu oświetlenie umieszczone w suficie na wysokości min. 2,20m czyli poza strefą. Na tej wysokości i powyżej dopuszczalne jest montowanie gniazd 220V.
    Oczywiście w całej łazience konieczne jest wykonanie instalacji trójprzewodowej z przewodem PE podłączonym do dostępnej części przewodzącej opraw oświetleniowych.
    Zgodne z przepisami w łazience nie mogą się znajdować wyłączniki i puszki rozgałęźne.
    Można wykonać połącznie z lampy do lampy.

    Dla bezpieczeństwa warto też dodatkowo zastosować wyłącznik różnicowo-prądowy 0,03A.

    Pozdrawiam
    HenryK3

    p.s.
    Kto zna łazienkę w blokach z instalacją elektryczną w pełni zgodną z przepisami?
  • Poziom 14  
    dokładnie zgadzam się z kolegą henryk3 i oto właśnie mi chodziło.
  • Poziom 29  
    Chciałbym jeszcze poruszyć dość istotny temat.
    To moje subiektywne odczucie, być moze się mylę.
    Pomieszczenie oświetlone wyłącznie halogenami sufitowymi powinno mieć dodatkowe oświetlenie np. kinkiet z świetlówką kompaktową.
    Jeżeli światło pada z reflektorów sufit jest nieoświetlony, daje wrażenie pomieszczenia niższego od rzeczywistości i dłuższe przebywanie w takich warunkach powoduje "przygnębiający" nastrój.
    Proponuję to przemyśleć projektując oświetlenie.

    HenryK3
  • Poziom 11  
    dziękuję Henryk3 masz w 100% racje i oczywiście kinkieciki będą :) i tak jak pisałeś planowałem tam obudowy hermetyczne niestety górne oświetlenie mam bez wyłącznika różnicowo-prądowego i tak już musi zostać.
  • Poziom 26  
    Przez halogeny 12v przepływa wiekszy prad przy tej samiej mocy powinny swiecic mocniej(prawo joula). Trafa elektronicznie (tak na prawde to sa przetwornice) duzo nie kosztuja, sa male i napewno da sie je gdzies wcisnac,
    co do upalonych stykow to nalezy zastosowac odpowiednie przewody i dokładne polaczenia ( moze lutowac?)