ja zastanawiam się nad tym aspektem - potrzebowałbym zrobić preamp gitarowy a la fender black face albo marshall plexi - miało by to coś być małe i dość lekkie. Zasilane powiedzmy z małego zasilacza ok 12 V. Na 1 lub 2 ECC83. Cześć napięcia szło by na żarzenie reszta przez "mnożnik napięcia" na Anody. W przypadku diodowych ustrojstw obciażalnosć jest małą... Wiec wypada na jakąś przetwornice z małym transformatorkiem.
W przypadku wzmacniacza audio nie widziałem już praktycznie żadnych szumów działając na tranzystorowcach do kilkudziesięciu Wat zasilanych z zasilacza ATX, w przypadku wyższych napięć szumów będzie więcej pewnie - oczywiście względnie - bo napięcia będą wyższe. Lepszym rozwiązaniem od standardowego ATX byłby zasilacz MINIATX kilkusetwatowy - i jeden z transformatorków przewinać - żeby uzyskać wyższe napięcie.
Niestety nie miałem otwartych ustrojstw typu DIGITECH 2112 lub preampów mikrofonowych behringera żeby podejrzeć co w trawie piszczy jak tam to jest rozwiazane.
Pomogłem? Kup mi kawę.
W przypadku wzmacniacza audio nie widziałem już praktycznie żadnych szumów działając na tranzystorowcach do kilkudziesięciu Wat zasilanych z zasilacza ATX, w przypadku wyższych napięć szumów będzie więcej pewnie - oczywiście względnie - bo napięcia będą wyższe. Lepszym rozwiązaniem od standardowego ATX byłby zasilacz MINIATX kilkusetwatowy - i jeden z transformatorków przewinać - żeby uzyskać wyższe napięcie.
Niestety nie miałem otwartych ustrojstw typu DIGITECH 2112 lub preampów mikrofonowych behringera żeby podejrzeć co w trawie piszczy jak tam to jest rozwiazane.