Nie będę Koledze truł na samym początku, że doświadczenie, że lampy, że... itd. Sam tak też kiedyś zaczynałem. Użyłem 2 rosyjskich lamp 6P45S pracujących z uziemionymi siatkami. Na dwie rzeczy należy zwrócić uwagę by nie błądzić i nie zniszczyć za szybko lamp: na bardzo dobre odfiltrowanie obwodu żarzenia dla w. cz.- inaczej większość mocy sterującej tamtędy ucieknie do masy - konieczne są więc dławiki na obu przewodach żarzenia między lampami a trafem i pojemności do masy po jego stronie. W układzie z uziemioną siatką obwód żarzenia nie może mieć galwanicznego połączenia z masą układu! Parametrów dławika katodowego na wejściu nie pamiętam, był jakiś typowy, rosyjski "wajennyj". Druga kwestia to bypass w obwodzie nadawanie-odbiór. Przekaźniki powinny być dwa (jak najbliżej wejścia i wyjścia) przy odbiorze zwierające we/wy układu do masy (może to i dziwne przy podstawie siatkowej, ale mi się skubaniec nieraz wzbudził...), a bypass oczywiście ekranowany. Przyda się również przekaźnik odcinający napięcie anodowe (z w/w przyczyn, poza tym może dawać szumy przy odbiorze, oddzielne dławiki antyparazytowe dla każdej z lamp (po 3 zw drutu na rezystorach np. 47 kOhm/2W). Ważny jest dławik anodowy, nie może dawać rezonansu z jakąkolwiek harmoniczną 27 MHz. Napięcie anodowe - najlepiej katalogowe dla tych lamp - ja chyba użyłem ok. 700V. Ważne są również mierniki: prądu anodowego i mocy wyjściowej - posłużą do strojenia pi-filtra, który niestety trzeba już wyliczyć samemu (od strony anody dałem kondensator zmienny 100 pF, od anteny 3x500 pF połączone równolegle od radiostacji RBM1), parametrów cewki nie pamiętam. Wygar był niezły na SSB... Aha, oczywiście całą konstrukcję sporządziłem onegdaj wyłącznie dla celów edukacyjnych
P.S.
A full schematów ideowych znajdziesz na elce i w okolicach, zresztą pan Gugiel zawsze coś doradzi