Witam!
Temat może być trochę mylący więc krótko w czym problem.
Dysk Seagate 500GB Barracuda 7200 (SATA)- od paru dni chodził coraz wolniej. Wczoraj z trudem (po ok.3h) udało mi się zainstalować na tym dysku system. Przeczuwając najgorsze kupiłem dziś nowy dysk, a opisywany podpiąłem jako slave i zacząłem kopiowanie. Po pewnym czasie (zdążyłem przekopiować niewielką część danych) system zawisnął. Po resecie dysk zaczął cyklicznie "cykać" pomiędzy tymi cyknięciami słychać było odgłos przypominający odbijanie piłeczki do tenisa.
Nie mam pewności ale chyba dało się też poczuć delikatną woń spalenizny z okolic elektroniki dysku (w ostatnich dniach dysk bardzo się też rozgrzewał).
Teraz już cisza, dysk nie jest wykrywany ani w biosie ani w systemie.
Przeczytałem, że w podobnym przypadku należy sprawdzić rezystancję transili oraz że wystarczyłoby je wylutować aby dysk odpalił. Jeśli to niepotrzebne nie chciałbym zabezpieczać dysku przez wlutowanie nowych transili - chciałbym tylko odpalić dysk, przekopiować resztę rzeczy i zapomnieć o firmie Seagate (to już kolejny dysk tej firmy, z którym mam problem).
Pytanie: czy dobrze kombinuję i w którym miejscu na płytce znajdę te transile?
Za wszelkie porady z góry wielkie dzięki!
Temat może być trochę mylący więc krótko w czym problem.
Dysk Seagate 500GB Barracuda 7200 (SATA)- od paru dni chodził coraz wolniej. Wczoraj z trudem (po ok.3h) udało mi się zainstalować na tym dysku system. Przeczuwając najgorsze kupiłem dziś nowy dysk, a opisywany podpiąłem jako slave i zacząłem kopiowanie. Po pewnym czasie (zdążyłem przekopiować niewielką część danych) system zawisnął. Po resecie dysk zaczął cyklicznie "cykać" pomiędzy tymi cyknięciami słychać było odgłos przypominający odbijanie piłeczki do tenisa.
Nie mam pewności ale chyba dało się też poczuć delikatną woń spalenizny z okolic elektroniki dysku (w ostatnich dniach dysk bardzo się też rozgrzewał).
Teraz już cisza, dysk nie jest wykrywany ani w biosie ani w systemie.
Przeczytałem, że w podobnym przypadku należy sprawdzić rezystancję transili oraz że wystarczyłoby je wylutować aby dysk odpalił. Jeśli to niepotrzebne nie chciałbym zabezpieczać dysku przez wlutowanie nowych transili - chciałbym tylko odpalić dysk, przekopiować resztę rzeczy i zapomnieć o firmie Seagate (to już kolejny dysk tej firmy, z którym mam problem).
Pytanie: czy dobrze kombinuję i w którym miejscu na płytce znajdę te transile?
Moderowany przez gsm_virus:Zdjęcia oraz wszelką grafikę dodajemy do posta za pomocą opcji "Dodaj obrazek". Poprawiłem.
Za wszelkie porady z góry wielkie dzięki!