Witam... jeździłem maluszkiem ponad 3 latka ( a kto nie jeździł

)
Dobrze wiadomo, że jak idzie zima to tragedia, szron w środku, tak bywało.
Ja zrobiłem tak::
-po pierwsze to otwierasz bagażnik i pod belkę gdzie masz silnik od wycieraczek i licznik ładujesz wełnę taką do ociepleń dachu, wszędzie gdzie wejdzie, w każdą szparę w każdy zakamarek ( między licznikiem strasznie gwiżdże )...
-po drugie trzeba troszkę zmodyfikować ogrzewanie.. kupiłem na szrocie stary wentylator od skody 100 lub 105. W silniku był odkręcony cały termostat łącznie z obudową, także rury z popychaczy były na wierzchu. Po odkręceniu termostatu zamontowałem ten wentylator bardzo blisko wylotu ciepłego powietrza, trzymał się na trzech płaskownikach szer. 1cm a grubości 3 mm. Wylot idealnie pasuje z gumą od maluszka.
-po trzecie pod spodem jest rura taka jakby płaska metalowa co łączy rurę gumową z wlotem już do środka, dobrze by ją było również owinąć wełną i jakimś sznurkiem ( ja owinąłem ją wełną i potem bandażem ).
Powiem tak : roboty na 4 godzinki ale miałem najcieplejszego malucha.
Także do dzieła ... Zdjęcie wentylatora...