Ten pierwszy schemat jest bardzo dobry do wbudowania w gitarę ,nie ma żadnego problemu z brumem jeśli jest to zaekranowane.Rezystor R2 można zablokować do masy kondensatotrem 680n jeśli wzmocnienie jest za małe.Impedancji wejściowej nie trzeba mierzyć ,wynosi ona tyle ile ma R1 ,czyli w tym wypadku 3Meg.W praktyce powinna być od 1-3Meg ,czyli tak jak jest może zostać.A przetwornik jest cewką o dużej impedancji i wymaga wzmacniacza o właśnie dużej impedancji wejściowej.Cała zmora z brumem właśnie na tym polega że jest duża impedancja ,duża czułość wzmacniacza i kilka metrów kabla ,nawet jak nie brumi bo ma dobry ekran to szuranie po podłodze kablem słychać.Jeśli zamontujesz to w gitarze to sygnał na kablu masz kilka razy większy ,impedancję na wyjściu nie kilkadziesiąt Kohm tylko najwyżej kilka i robi się mało szumu ,brumu i kabel nie mikrofonuje.Jakość kabla też ma już mniejsze znaczenie.Sam mam w gitarze od lat podobny układ ale w układzie wtórnika bo przetworniki są silne i wzmocnienie nie jest potrzebne.Jeszcze 1 korzyść :kabel ma pojemność kilka nF ,zależnie od długości i jakości.Traci się przez to wysokie tony.W tym wypadku problem jest z głowy jak impedancja na wyjściu gitary jest mała.Tranzystor daj 2SK31 albo BF256 lub BF245.Lepiej posłuchaj Tremolo.Ten układ jest szczególnie polecany do przetworników single coil które dają słaby sygnał ale w humbackerach też nie zaszkodzi (maja większą impedancję) pod warunkiem że ich silny sygnał nie przesteruje tego preampa (dlatego mam wtórnik).