Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Wspomaganie hamulca c-360

romoo 08 Gru 2009 19:01 14587 32
  • #1 08 Gru 2009 19:01
    romoo
    Użytkownik obserwowany

    Jako że c-360 ma bardzo oporne hamulce , znajomy chce podpiąć serwo z pompą od jakiegoś auta.
    Ma już alternator z vakupompą.
    Praktykował juz ktoś to ułatwienie życia?

    0 29
  • Pomocny post
    #2 17 Gru 2009 22:31
    wpsowa692
    Poziom 24  

    [b]Romoo
    to musiałbyś zrobić krok w tył i założyć rozdzielacz z czterdziechy no chyba że dwa serwa po jednym na każdą pompkę.Ale odlot. :P

    0
  • Pomocny post
    #3 20 Gru 2009 01:50
    manta
    Poziom 39  

    Jako że 60-tka ma na pokładzie sprężarke zamontowałem dwa komplety od stara 28 tj.pompa i serwo nadciśnieniowe. Bezproblemowa regulacja a przy vacu tylko pompa z oginału i zero regulacji w orginale.

    0
  • Pomocny post
    #4 25 Gru 2009 14:38
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • #5 25 Gru 2009 15:00
    romoo
    Użytkownik obserwowany

    Właśnie tu jest problem bo jak przyczepy zahamują to traktorem szarpie jak nie wiem co . Nie wiem dlaczego wcześniej i zajefajnie silno przyczepy hamują.

    0
  • Pomocny post
    #6 25 Gru 2009 15:13
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • #7 11 Sty 2010 21:42
    cornic608
    Poziom 13  

    Ja myśle że lepiej naprwić orginalne hamulce i wystarczy. Tu sa hamulce hydrauliczne o dosyć dobrej skuteczności (30-tka ma slabe hamulce).Sprawdzić trzeba szczeki, bębny, cylinderki, pompy i połączenia rurkami. Dobrze zrobione hamulce w c-360 sa wystarczające i o ABS-ie warto wtedy pomyśleć.

    1
  • #8 12 Kwi 2011 17:39
    Van_Semp
    Poziom 11  

    Ja mam c360 i właśnie jest od zawsze odłączone cięgienko od zaworu pneumatyki jak wspomniał kolega wyżej, i nie potrzeba siły aby zablokować koła. A co do przeróbek jakie są w moim ursusie to mogę jeszcze dodać, że został przedłużony pedał (od dołu) od sprzęgła co powoduje większy "zakres" wysprzęglania oraz większy odstęp między zwykłym sprzęgłem a tym od wałka. długość przedłużki trzeba sobie dobrać doświadczalnie aby nie klepać pedałem o zbiornik od powietrza i żeby dosięgnąć nogą do końca:)

    0
  • #9 22 Wrz 2011 20:50
    krzysztof18199
    Poziom 9  

    Ja do swojej 60 kupiłem zestaw naprawczy do pompki i trójnik do przewodów hamulcowych.
    Tą większą pompkę wywaliłem a wężyk od mniejszej do trójnika i do przewodów od kół.
    Odpowietrzyłem i BRZYTWA !!!!!!
    Oba koła stają równo na asfalcie nawet z maszynami na podnośniku.
    Wymontowałem jeszcze taką grubą sprężynę (od zaworu powietrza chyba) i hamulce działają lżej niż w mojej astrze !!!

    0
  • #10 25 Wrz 2011 14:49
    adresfizyczny
    Poziom 16  

    krzysztof18199 napisał:
    Ja do swojej 60 kupiłem zestaw naprawczy do pompki i trójnik do przewodów hamulcowych.
    Tą większą pompkę wywaliłem a wężyk od mniejszej do trójnika i do przewodów od kół.
    Odpowietrzyłem i BRZYTWA !!!!!!
    Oba koła stają równo na asfalcie nawet z maszynami na podnośniku.
    Wymontowałem jeszcze taką grubą sprężynę (od zaworu powietrza chyba) i hamulce działają lżej niż w mojej astrze !!!


    Jeśli dobrze zrozumiałem pozbyłes się jednej pompy hamulcowej, tym samym niepotrzebnym stał się jeden z dwóch pedałów w kabinie. Mam tylko jedno ale. Upośledziłeś swój ciągnik, pozbywając się opcji hamowania na jedno koło. Na asfalcie podczas ciągnięcia przyczepy jest to niepotrzebne a nawet niewskazane. Ale w polu podczas prac z maszynami rolniczymi jak najbardziej się przydaje. Jedną pompe hamulcową miały Ursusy C-4011 z tym że po siedzeniem kierowcy znajdował się rozdzielacz mający trzy pozycje. Prawo, środek i lewo, domyślnie sprężyna ustawiała rozdzielacz na środek.

    Pozdrawiam

    0
  • #11 25 Wrz 2011 18:48
    krzysztof18199
    Poziom 9  

    Tak kolego świetnie zrozumiałeś ! Mam teraz tylko jedną pompkę tą krótszą.
    Pedały hamulca pozostawiłem oba bo i tak zawsze były połączone.
    Upośledzenie ciągnika - cóż nie pamiętam żebym kiedyś hamował na jedno koło w jakimś sensownym celu ( nie wspominam o robieniu bączków zimą , tego trochę żal ;-)...)
    Koła oczywiście zatrzymują się jeśli wciskam do oporu , tak jak w samochodzie , ale można też zatrzymać się delikatnie z wyczuciem wciskając pedał.
    Wczoraj założyłem zdemontowaną grubą sprężynę (od zaworu powietrza chyba ) i teraz łatwiej go wyczuć ( jest tak jak dawniej z tym że równo oba koła działają)
    Wcześniej jedno zatrzymywało się szybko , a drugie po wciśnięciu do absolutnego oporu, teraz jest BRZYTWA
    Jedno pytanie skoro zwróciłeś na to uwagę to powiedz Do czego służy hamowanie jednym kołem ???
    POZDRAWIAM.

    0
  • #12 25 Wrz 2011 21:59
    manta
    Poziom 39  

    Do nawrotów w polu... I jest to przydatne i to bardzo. Zmieniłeś konstrukcję układu hamulcowego usuwając przydatny element.
    Odp. na pograniczu kosza i ostrzeżenia!

    0
  • #13 25 Wrz 2011 22:50
    Dowódca baterii
    Poziom 16  

    krzysztof18199 napisał:
    Tak kolego świetnie zrozumiałeś ! Mam teraz tylko jedną pompkę tą krótszą.
    Pedały hamulca pozostawiłem oba bo i tak zawsze były połączone.
    Upośledzenie ciągnika - cóż nie pamiętam żebym kiedyś hamował na jedno koło w jakimś sensownym celu ( nie wspominam o robieniu bączków zimą , tego trochę żal ;-)...)
    Koła oczywiście zatrzymują się jeśli wciskam do oporu , tak jak w samochodzie , ale można też zatrzymać się delikatnie z wyczuciem wciskając pedał.
    Wczoraj założyłem zdemontowaną grubą sprężynę (od zaworu powietrza chyba ) i teraz łatwiej go wyczuć ( jest tak jak dawniej z tym że równo oba koła działają)
    Wcześniej jedno zatrzymywało się szybko , a drugie po wciśnięciu do absolutnego oporu, teraz jest BRZYTWA
    Jedno pytanie skoro zwróciłeś na to uwagę to powiedz Do czego służy hamowanie jednym kołem ???
    POZDRAWIAM.

    manta napisał:
    Do nawrotów w polu... I jest to przydatne i to bardzo. Zmieniłeś konstrukcję układu hamulcowego usuwając przydatny element.
    Odp. na pograniczu kosza i ostrzeżenia!

    @manta ''za zmianę konsktrukcji ukł. hamulcowego'' to odpowiedź krzysztof18199 może i podlega pod ostrzeżenie lub kosz; skoro tak uważasz, ale przydatność w polu ''do nawrotów'' hamowania jednym kołem (pomijając ''robienie bączków zimą''- jak ktoś wcześniej już zauważył), jest prawie do niczego nie przydatna. Sprecyzuje: mało się przydaje - prawie nie potrzebna.

    0
  • #14 26 Wrz 2011 07:10
    manta
    Poziom 39  

    Dowódca baterii napisał:
    @manta ''za zmianę konsktrukcji ukł. hamulcowego'' to odpowiedź krzysztof18199 może i podlega pod ostrzeżenie lub kosz; skoro tak uważasz, ale przydatność w polu ''do nawrotów'' hamowania jednym kołem (pomijając ''robienie bączków zimą''- jak ktoś wcześniej już zauważył), jest prawie do niczego nie przydatna. Sprecyzuje: mało się przydaje - prawie nie potrzebna.


    A więc konstruktor tego układu był nienormalny i tak sobie zaprojektował podwójny układ?
    Potem księgowi nie umieli liczyć i dopuścili to do produkcji ?
    W nowszych konstrukcjach też popełniają dalej ten sam błąd?
    A może to faktycznie dodają tylko do kręcenia bączków?
    Nie wiem do czego służy wam ten sprzęt, ale sam wielokrotnie korzystałem w pracach polowych z tej możliwości, wykonanie nawrotu na raz znacznie skraca czas pracy.

    0
  • #15 26 Wrz 2011 12:11
    Ozaro
    Poziom 9  

    Dowódca baterii napisał:
    przydatność w polu ''do nawrotów'' hamowania jednym kołem (pomijając ''robienie bączków zimą''- jak ktoś wcześniej już zauważył), jest prawie do niczego nie przydatna. Sprecyzuje: mało się przydaje - prawie nie potrzebna.


    Popieram. Nie pamiętam, żebym kiedyś hamował na 1 koło.

    0
  • #16 26 Wrz 2011 16:45
    krzysztof18199
    Poziom 9  

    No jasne że nikt nie hamuje jednym kołem
    W życiu o tym nie słyszałem
    Jeśli ktoś to robił, oprócz groźnego kolego moderatora to proszę o sensowne wytłumaczenie.
    Zdarza się czasem , że są takie mechanizmy które się nie sprawdzają i wcale to nie znaczy że tak ma być (np: przerywacz kierunkowskazów w tym że modelu,to bubel juz dawno wymieniłem na elektroniczny)
    Założenie że już wszystko wymyślono i nic nie można ulepszyć GENIALNE !!

    0
  • #17 26 Wrz 2011 19:03
    manta
    Poziom 39  

    To że Ty nie potrafisz operować danym narzędziem, nie oznacza że cała reszta jest w błędzie. Nie jestem rolnikiem, ale w kabinie 60 spędziłem sporo czasu i te jak widzę magiczne funkcje dla niektórych z Was są nie przydatne. Co do hamowania jednym kołem... Praktyka czyni mistrza:D

    0
  • #18 26 Wrz 2011 20:38
    Dowódca baterii
    Poziom 16  

    krzysztof18199 napisał:
    No jasne że nikt nie hamuje jednym kołem
    W życiu o tym nie słyszałem
    Jeśli ktoś to robił, oprócz groźnego kolego moderatora to proszę o sensowne wytłumaczenie.

    Przecież je masz dwa posty wyżej:
    manta napisał:
    Nie wiem do czego służy wam ten sprzęt, ale sam wielokrotnie korzystałem w pracach polowych z tej możliwości, wykonanie nawrotu na raz znacznie skraca czas pracy.

    Ciekaw jestem tylko jak bardzo ''znacznie skraca czas pracy'' zaoranie hektara pola normalnie i na rozłączonych hamulcach?

    1
  • #19 26 Wrz 2011 21:18
    krzysztof18199
    Poziom 9  

    Do zawracania znacznie lepiej nadaje się kierownica !!!
    Nie wydaje się Wam , że hamowanie jednym kołem przy w łączonym biegu nadwyręża skrzynię biegów , sprzęgło i sam hamulec ???
    Poza tym to nie praktyczne bo gdy nawet chcemy tak zrobić to gaz trzeba ręcznie dodawać , bo nogę mamy zajętą hamulcem
    Jeszcze jedna uwaga próbowałem kiedyś (z czystej ciekawości ) tak robić i miałem poczucie , że zaraz coś się urwie i przemieli a po wszystkim miałem wyrzuty sumienia że tak staruszkę katowałem
    PS; moją 60 jeżdżę 22 lata na 10 hektarowym gospodarstwie .

    0
  • #20 27 Wrz 2011 00:30
    Mr.K
    Poziom 24  

    xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

    Moderowany przez robokop:

    Za takie podejście do pisania na forum otrzymujesz ostrzeżenie - post się nie podobał, trzeba było zwrócić się o jego usunięcie na przykład poprzez raport.3.1.14. (8.3) Zabronione jest publikowanie wpisów niezgodnych z tematyką danego forum lub wątku dyskusji.

    0
  • #21 27 Wrz 2011 01:22
    Paweł#G
    Poziom 14  

    A według mnie możliwość hamowania jednym kołem to bardzo dobre rozwiązanie ułatwiające życie przy uprawie ( szczególnie w ciągniku bez przedniego napędu).
    Szczególnie ułatwia życie przy uprawie małych działek, czy pracy z siewnikiem, lub bronami 2 X 5pól. Nie wspominam już o błotku i słabych przednich oponach.
    A przy okazji jedna krótka pompka ma polowe wydajności dwóch pompek (w 4011 była jedna, ale większa- o ile się nie mylę) i w razie awaryjnej sytuacji (drobny wyciek, może mocniej zużyte szczęki) nie zapewnia skuteczności hamowania, nie mówiąc o tym, że dwuobwodowa instalacja jest dużo bezpieczniejsza.

    0
  • #22 27 Wrz 2011 20:07
    krzysztof18199
    Poziom 9  

    Co do bezpieczeństwa to możesz mieć rację Przyznaję
    Co do skuteczności hamowania to u mnie dzieje się coś zupełnie odwrotnego, świetnie hamulce działają , lekko i równiutko koła biorą nawet na asfaltowej drodze!
    Jestem zachwycony nigdy takie nie były.
    Napisz jeszcze jak zawracasz , rozpinasz w biegu hamulec + ręczny gaz i wciskasz jeden pedał ?? czy jakoś inaczej
    Pozdro.!

    0
  • #23 27 Wrz 2011 23:10
    robokop
    Moderator Samochody

    krzysztof18199 napisał:
    Do zawracania znacznie lepiej nadaje się kierownica !!!
    Zapewniam kolegę że nie.
    Cytat:

    Nie wydaje się Wam , że hamowanie jednym kołem przy w łączonym biegu nadwyręża skrzynię biegów , sprzęgło i sam hamulec ???

    Nie, nie wydaje się nam - słyszałeś kiedyś o czymś takim jak mechanizm różnicowy? To poczytaj sobie może jak działa i jak np. działa mechanizm skrętu w pojazdach gąsienicowych.
    Cytat:

    Poza tym to nie praktyczne bo gdy nawet chcemy tak zrobić to gaz trzeba ręcznie dodawać , bo nogę mamy zajętą hamulcem

    Tata dał się Tobie przejechać? Bo przeważnie to gaz ręczny jest ustawiony, na wartość uniemożliwiającą silnikowi zgaśnięcie. Nawroty z pługiem czy innym narzędziem na pełnym gazie chcesz robić? Żeby zęby w bruzdach sobie powybijać o kierownicę?
    Cytat:
    Jeszcze jedna uwaga próbowałem kiedyś (z czystej ciekawości ) tak robić i miałem poczucie , że zaraz coś się urwie i przemieli a po wszystkim miałem wyrzuty sumienia że tak staruszkę katowałem
    Więc albo tak naprawdę nie próbowałeś, albo masz coś uszkodzone.
    Cytat:
    PS; moją 60 jeżdżę 22 lata na 10 hektarowym gospodarstwie .

    Gdybyś tym ciągnikiem pracował, a nie jeździł, to docenił byś zalety rozpinanych hamulców.
    Podwieś sobie teraz talerzówkę z kompletem obciążników na ramie i spróbuj mając ją na podnośniku zawrócić na miękkiej ziemi - odelżony przód powoduje że skręcone przednie koła spychają ziemię, ciągnik prze do przodu i nijak nie chce zmienić kierunku - wtedy właśnie wspomagasz się hamulcem, wymuszając skręt na wzór pojazdów gąsienicowych.

    0
  • #24 28 Wrz 2011 12:27
    Paweł#G
    Poziom 14  

    krzysztof18199 co do skuteczności hamowania twoje hamulce hamują lepiej bo masz lepszą "przekładnie hydrauliczną". Tłoczkiem o małej powierzchni w pompce wypychasz tłoczki w dwóch cylinderkach hamulcowych (to tak jak byś przyspawał dłuższe ramie do pedału hamulca w kabinie), ale z jednej pompki możesz wydać tylko połowę objętości płynu co z fabrycznego układu. Pytanie czy tej objętości starczy żeby rozeprzeć zużyte szczęki i czy pedał wpadnie do końca i nie rozeprze szczęk całkowicie?

    Co do używania jednego hamulca robokop wszystko opisał - korzysta się z tego na niskich biegach i można sobie pomóc delikatnie gazem ręcznym żeby nie dusić silnika.


    Przy wspomaganiu skrętu hamulcem nie trzeba zablokować koła - starczy je przyhamować.

    0
  • #25 28 Wrz 2011 15:42
    robokop
    Moderator Samochody

    W ogóle wspomaganie wydaje mi się zbędne - zobaczcie że mechanizm hamulca nie działa bezpośrednio na koło, tylko na półoś wychodzącą z mostu do zwolnicy - zbyt "ostre" hamulce mogą powodować szybkie rozklekotanie całej przekładni w zwolnicy.

    0
  • #26 29 Wrz 2011 00:22
    Paweł#G
    Poziom 14  

    krzysztof18199 napisał:



    Paweł#G napisał:
    twoje hamulce hamują lepiej, bo masz lepszą "przekładnie hydrauliczną".


    Przy jednej pompce mamy 2 razy większe ciśnienie w układzie czyli w tłoczkach też, i dwa razy silniej dociskają one okładziny hamulców przy takiej samej sile danej nogą na pedał.



    Właśnie wyższe ciśnienie w układzie (przy tej samej sile nacisku na pedał) miałem na myśli po pojęciem "przekładni hydraulicznej"
    Zwiększenie ciśnienia można by też uzyskać przez przedłużenie dźwigni, tylko trochę gorzej by się operowało z nogą w górze na większym odcinku.
    Ograniczoną możliwość wysunięcia tłoczka z cylinderka już zauważyłeś, a czy da rade doprzeć graniczni zużyte szczęki tego nie wiem, zwracam Ci tylko uwagę na niebezpieczeństwo.
    Co do kłótni o ślizgające skręcone przednie koła, może u ciebie jest inna gleba niż u innych, ale sama instrukcja obsługi (dla c360 3p) podaje promień skrętu z użyciem hamulca i bez:

    skręt w lewo
    z użyciem:7400mm
    bez:8000mm
    (zapewne testowane na betonie lub asfalcie, gdzie przednie koła się nie ślizgały)

    0
  • #27 29 Wrz 2011 01:24
    Zico63
    Poziom 37  

    Paweł#G napisał:
    Co do kłótni o ślizgające skręcone przednie koła, może u ciebie jest inna gleba niż u innych,

    Być może to jest istota sporu?

    A ja podam jeszcze jedną zaletę "dzielonego" hamulca, dotąd nie wspomnianą: gdy jedno z kół grzęźnie a nie ma terenowych możliwości zatrzymania się i szybkiego włączenia blokady (lub dzieje się to na łuku) - hamujemy lekko "buksujące" koło, tworząc jakby coś w rodzaju "mechanizmu różnicowego o powiększonym tarciu". Czy mam rację?

    0
  • #28 29 Wrz 2011 19:39
    krzysztof18199
    Poziom 9  

    Paweł#G napisał:
    skręt w lewo
    z użyciem:7400mm
    bez:8000mm

    Różnica jest , ale tak minimalna że chyba niema o co się spierać.

    Zico63 napisał:
    gdy jedno z kół grzęźnie a nie ma terenowych możliwości zatrzymania się i szybkiego włączenia blokady (lub dzieje się to na łuku) - hamujemy lekko "buksujące" koło, tworząc jakby coś w rodzaju "mechanizmu różnicowego o powiększonym tarciu"

    Wciśnięcie blokady mechanizmu różnicowego robi się dużo szybciej !
    Żeby rozpiąć hamulce trzeba się pochylić i zrobić to ręką ( u mnie jest taka zapadka łącząca dwa pedały) i dopiero wcisnąć jeden pedał.
    Zaleta blokady jest idealnie równe obracanie się kół i maksymalnie zwiększona szansa na ucieczkę z grząskiego terenu
    Kombinacje hamulcem ( raz za mocno , raz za słabo ) koła za buksuję i siedzisz !

    Z wyrazami szacunku Krzysztof

    0
  • #29 29 Wrz 2011 20:52
    Paweł#G
    Poziom 14  

    Szkoda, że nie masz normalnych hamulców, bo spróbował byś zaczepić maszynę, żeby przednie koła były na granicy przyczepności (np. pełny siewnik poznaniak + 3 worki zboża na nim) i wykonać nawrót z hamulcem i bez. Dane z książki są dla nie obciążonego ciągnika na przyczepnym podłoży, gdzie praktycznie uginają się tylko opony. Przy odciążonym przodzie ośią obrotu jest zahamowane koło.

    0
  • #30 01 Paź 2011 17:30
    adresfizyczny
    Poziom 16  

    krzysztof18199 napisał:
    Paweł#G napisał:
    skręt w lewo
    z użyciem:7400mm
    bez:8000mm

    Różnica jest , ale tak minimalna że chyba niema o co się spierać.

    Zico63 napisał:
    gdy jedno z kół grzęźnie a nie ma terenowych możliwości zatrzymania się i szybkiego włączenia blokady (lub dzieje się to na łuku) - hamujemy lekko "buksujące" koło, tworząc jakby coś w rodzaju "mechanizmu różnicowego o powiększonym tarciu"

    Wciśnięcie blokady mechanizmu różnicowego robi się dużo szybciej !
    Żeby rozpiąć hamulce trzeba się pochylić i zrobić to ręką ( u mnie jest taka zapadka łącząca dwa pedały) i dopiero wcisnąć jeden pedał.
    Zaleta blokady jest idealnie równe obracanie się kół i maksymalnie zwiększona szansa na ucieczkę z grząskiego terenu
    Kombinacje hamulcem ( raz za mocno , raz za słabo ) koła za buksuję i siedzisz !

    Z wyrazami szacunku Krzysztof


    Właśnie tym wpisem uzewnętrzniłeś swoją wiedzę o konstrukcji ciągnika Ursus C-360, oraz swoje doświadczenia w jeżdzie takowym sprzętem.

    Mało istotne dlaczego, natomiast bardzo istotne że w momencie kiedy jedno z kół zaczyna boksować, a ty swoim ciągnikiem jedziesz na biegu wyższym niż 1 nie masz szans na wbicie blokady. Nawet jeśli całą swoją wagą ciała obciążysz dżwignie blokady i jakimś cudem lekko zazębi się sprzęgiełko kłowe blokady, to po dosłownie ułamku sekundy blkada "wyskoczy". Kto wie o czym teraz napisałem przyzna mi racje. Inaczej sprawa się ma jeśli się zatrzymasz włączysz blokadę. Dzwignia blokady wejdzie do oporu, to powiedzmy że na1 lub maksymalnie 2 biegu jesteś w stanie w 70% przypadków utrzymać "wbitą" blokadę.

    Pomijam chaupnicze mało udolne wydumki typu spiłowanie flexem zębów na kole tależowym i na przesówce blokady. Czy też dosyć popularne dżwignie wspomagające/ułatwiające obsługę blokady.

    Pozdrawiam

    0