Jako że c-360 ma bardzo oporne hamulce , znajomy chce podpiąć serwo z pompą od jakiegoś auta.
Ma już alternator z vakupompą.
Praktykował juz ktoś to ułatwienie życia?
Ma już alternator z vakupompą.
Praktykował juz ktoś to ułatwienie życia?
Czy wolisz polską wersję strony elektroda?
Nie, dziękuję Przekieruj mnie tamkrzysztof18199 napisał:Ja do swojej 60 kupiłem zestaw naprawczy do pompki i trójnik do przewodów hamulcowych.
Tą większą pompkę wywaliłem a wężyk od mniejszej do trójnika i do przewodów od kół.
Odpowietrzyłem i BRZYTWA !!!!!!
Oba koła stają równo na asfalcie nawet z maszynami na podnośniku.
Wymontowałem jeszcze taką grubą sprężynę (od zaworu powietrza chyba) i hamulce działają lżej niż w mojej astrze !!!
krzysztof18199 napisał:Tak kolego świetnie zrozumiałeś ! Mam teraz tylko jedną pompkę tą krótszą.
Pedały hamulca pozostawiłem oba bo i tak zawsze były połączone.
Upośledzenie ciągnika - cóż nie pamiętam żebym kiedyś hamował na jedno koło w jakimś sensownym celu ( nie wspominam o robieniu bączków zimą , tego trochę żal...)
Koła oczywiście zatrzymują się jeśli wciskam do oporu , tak jak w samochodzie , ale można też zatrzymać się delikatnie z wyczuciem wciskając pedał.
Wczoraj założyłem zdemontowaną grubą sprężynę (od zaworu powietrza chyba ) i teraz łatwiej go wyczuć ( jest tak jak dawniej z tym że równo oba koła działają)
Wcześniej jedno zatrzymywało się szybko , a drugie po wciśnięciu do absolutnego oporu, teraz jest BRZYTWA
Jedno pytanie skoro zwróciłeś na to uwagę to powiedz Do czego służy hamowanie jednym kołem ???
POZDRAWIAM.
manta napisał:Do nawrotów w polu... I jest to przydatne i to bardzo. Zmieniłeś konstrukcję układu hamulcowego usuwając przydatny element.
Odp. na pograniczu kosza i ostrzeżenia!
Dowódca baterii napisał:@manta ''za zmianę konsktrukcji ukł. hamulcowego'' to odpowiedź krzysztof18199 może i podlega pod ostrzeżenie lub kosz; skoro tak uważasz, ale przydatność w polu ''do nawrotów'' hamowania jednym kołem (pomijając ''robienie bączków zimą''- jak ktoś wcześniej już zauważył), jest prawie do niczego nie przydatna. Sprecyzuje: mało się przydaje - prawie nie potrzebna.
Dowódca baterii napisał:przydatność w polu ''do nawrotów'' hamowania jednym kołem (pomijając ''robienie bączków zimą''- jak ktoś wcześniej już zauważył), jest prawie do niczego nie przydatna. Sprecyzuje: mało się przydaje - prawie nie potrzebna.
krzysztof18199 napisał:No jasne że nikt nie hamuje jednym kołem
W życiu o tym nie słyszałem
Jeśli ktoś to robił, oprócz groźnego kolego moderatora to proszę o sensowne wytłumaczenie.
manta napisał:Nie wiem do czego służy wam ten sprzęt, ale sam wielokrotnie korzystałem w pracach polowych z tej możliwości, wykonanie nawrotu na raz znacznie skraca czas pracy.
Moderowany przez robokop:Za takie podejście do pisania na forum otrzymujesz ostrzeżenie - post się nie podobał, trzeba było zwrócić się o jego usunięcie na przykład poprzez raport.3.1.14. (8.3) Zabronione jest publikowanie wpisów niezgodnych z tematyką danego forum lub wątku dyskusji.
krzysztof18199 napisał:Zapewniam kolegę że nie.Do zawracania znacznie lepiej nadaje się kierownica !!!
Cytat:
Nie wydaje się Wam , że hamowanie jednym kołem przy w łączonym biegu nadwyręża skrzynię biegów , sprzęgło i sam hamulec ???
Cytat:
Poza tym to nie praktyczne bo gdy nawet chcemy tak zrobić to gaz trzeba ręcznie dodawać , bo nogę mamy zajętą hamulcem
Cytat:Więc albo tak naprawdę nie próbowałeś, albo masz coś uszkodzone.Jeszcze jedna uwaga próbowałem kiedyś (z czystej ciekawości ) tak robić i miałem poczucie , że zaraz coś się urwie i przemieli a po wszystkim miałem wyrzuty sumienia że tak staruszkę katowałem
Cytat:PS; moją 60 jeżdżę 22 lata na 10 hektarowym gospodarstwie .
krzysztof18199 napisał:
Paweł#G napisał:twoje hamulce hamują lepiej, bo masz lepszą "przekładnie hydrauliczną".
Przy jednej pompce mamy 2 razy większe ciśnienie w układzie czyli w tłoczkach też, i dwa razy silniej dociskają one okładziny hamulców przy takiej samej sile danej nogą na pedał.
Paweł#G napisał:Co do kłótni o ślizgające skręcone przednie koła, może u ciebie jest inna gleba niż u innych,
Paweł#G napisał:skręt w lewo
z użyciem:7400mm
bez:8000mm
Zico63 napisał:gdy jedno z kół grzęźnie a nie ma terenowych możliwości zatrzymania się i szybkiego włączenia blokady (lub dzieje się to na łuku) - hamujemy lekko "buksujące" koło, tworząc jakby coś w rodzaju "mechanizmu różnicowego o powiększonym tarciu"
krzysztof18199 napisał:Paweł#G napisał:skręt w lewo
z użyciem:7400mm
bez:8000mm
Różnica jest , ale tak minimalna że chyba niema o co się spierać.
Zico63 napisał:gdy jedno z kół grzęźnie a nie ma terenowych możliwości zatrzymania się i szybkiego włączenia blokady (lub dzieje się to na łuku) - hamujemy lekko "buksujące" koło, tworząc jakby coś w rodzaju "mechanizmu różnicowego o powiększonym tarciu"
Wciśnięcie blokady mechanizmu różnicowego robi się dużo szybciej !
Żeby rozpiąć hamulce trzeba się pochylić i zrobić to ręką ( u mnie jest taka zapadka łącząca dwa pedały) i dopiero wcisnąć jeden pedał.
Zaleta blokady jest idealnie równe obracanie się kół i maksymalnie zwiększona szansa na ucieczkę z grząskiego terenu
Kombinacje hamulcem ( raz za mocno , raz za słabo ) koła za buksuję i siedzisz !
Z wyrazami szacunku Krzysztof