Ze znajomym dość sporo dyskutowałem na temat gromadzenia energii cieplnej ale gdy okazało się, że mimo zgromadzenia ogromnej ilości ciepła (kilka metrów sześciennych dobrze odizolowanego materiału o dużej pojemności cieplnej) wystarczyłoby go na ogrzewanie domu przez najwyżej kilka dni.
Możnaby też magazynować energię elektryczną w np. kondensatorach lub kondensatorach, ale czy taka bateria nie rozładowałaby się do zimy (straty w dielektryku)?
Niestety, technologie magazynowania energi do tanich nie należą a wydajność nie jest duża.