robokop napisał: Ciekawostka - obserwując na oscyloskopie przebieg prądu rozrusznika można z grubsza oszacować różnicę ciśnień cylindrów.
A dokładniej przystawka oscyloskopowa do pomiaru dużych prądów(coś podobnego do amperomierza cęgowego)zapinana na przewód od akumulatora.
Pozwala w sekundę określić który cylinder jest "uwalony",niestety nic nie mówi o ciśnieniach-co jest zrozumiałe.
Jeszcze lepsza ciekawostka:polscy studenci opracowują urządzenie działające identycznie jak opisane wyżej z tym że wykorzystują..plamkę lasera.
Działa to jak pirometr,tylko nie mierzy temperatury tylko specyficzne drgania silnika.Podobno wyniki ich prac są zadziwiająco dobre.
A najśmieszniejsze że coś takiego podobno jest już wykorzystywane w służbach specjalnych do zdalnego podsłuchiwania laptopów.Niewidzialny promień lasera jest kierowany od tyłu na matrycę i wykorzystując interferencję odczytuje i dekoduje drgania matrycy wywołane wciśnięciem określonego klawisza.A każdy klawisz(i sposób jego wciskania)wywołuje charakterystyczne"mikrodrgania"które przy dzisiejszym oprogramowaniu łatwo jest "rozgryżć".
Moderowany przez robokop:Ten post wnosi coś nowego w związku z zadanym zagadnieniem? Przebieg wartości prądu można mierzyć na kilka sposobów, od pomiaru napięcia na boczniku, poprzez czujnik Halla do pomiarów pośrednich - spadek napięcia źródła itd.