Witam.
Dziś trafił do mnie fiat palio 99rok.
Problem polega na tym ze zimnego auta nie można zapalić, zalewa świece.
Podczas krecenia rozrusznikiem słychać strzały, to w rure to w kolektor ssacy.
Wykręciłem wszystkie świece, rozgrzałem palnikiem, wkręciłem autko odpaliło, rozgrzało się i chodzi, lecz podczas przyśpieszania na wolnych obrotach do 3 tyś silnik przebiera przebiera, i dopiero po przekroczeniu 3 tyś zaczyna ciągnąc prawie jak powinien.
Usterka występuje zarówno na gazie, jak i na benzynie, dodatkowo jeszcze podczas dodawania gazu z wolnych obrotów, auto potrafi strzelić w kolektor ssacy, na gazie i na benzynie.
Wymienione do tej pory zostały swiece, przewody WN czujnik cieczy chłodzącej, sprawdzony rozrząd.
Sterownik nie wykazuje żadnych błędów.
Co proponujecie?
Dziś trafił do mnie fiat palio 99rok.
Problem polega na tym ze zimnego auta nie można zapalić, zalewa świece.
Podczas krecenia rozrusznikiem słychać strzały, to w rure to w kolektor ssacy.
Wykręciłem wszystkie świece, rozgrzałem palnikiem, wkręciłem autko odpaliło, rozgrzało się i chodzi, lecz podczas przyśpieszania na wolnych obrotach do 3 tyś silnik przebiera przebiera, i dopiero po przekroczeniu 3 tyś zaczyna ciągnąc prawie jak powinien.
Usterka występuje zarówno na gazie, jak i na benzynie, dodatkowo jeszcze podczas dodawania gazu z wolnych obrotów, auto potrafi strzelić w kolektor ssacy, na gazie i na benzynie.
Wymienione do tej pory zostały swiece, przewody WN czujnik cieczy chłodzącej, sprawdzony rozrząd.
Sterownik nie wykazuje żadnych błędów.
Co proponujecie?