Witam kolego! Dla mnie akurat to, co jest czystą i nie obciętą sinusoidą, to jest mocą właściwą, a jakieś tam PMPO, to chyba wymysł handlarzy, nie istotne.
Wiem, że istnieją opinie, że lampowe piece chodzą głośniej od tranzystora, ale ja się z tym akurat nie zgadzam, choć nie zaprzeczam, że postawiwszy owy piec koło wzmacniacza z kolumnami, to grało głośniej, to prawda, ale sęk jest, w czym innym.
Do piecyków gitarowych montują głośniki o bardzo dużej sprawności, nawet 107dB. I to jest prawdziwy powód, że piec gra głośniej od nie jednego wzmacniacza, jeżeli by wźiąź dwa wzmacniacze, lampowy i tranzystorowy faktycznie o tych samych mocach, gdzie obie amplitudy są równe i próby przeprowadzić na tej samej kolumnie, no to wybaczcie koledzy, ale wat jest watem i nie może być inaczej, musi grać tak samo.
Do kolumn estradowych nie montuje się takich głośników ze względu na ich małą moc i wysoką cenę, no, bo chyba zgodzicie się ze mną, że płaci się za decybele a nie za głośnik, głośnik, który ma 107dB. Ma tylko 50W, moc nie idzie w parze ze skutecznością i do piecyka gdzie jest potrzebny tylko jeden, można sobie na to pozwolić i ot cała tajemnica tych hałaśliwych piecyków gitarowych, może się mylę, ale tak bynajmniej mi się wydaje.
Pozdrawiam.