Potrzebuję porady.Zacznę może od początku.Samochód nie odpala mi tak jak kiedyś czyli na dotyk teraz zachowuje się tak jak bu nie łapał od razu na wszystkie gary,po za tym silnik cały czas drży.Druga sprawa w trakcie jazdy na gazie przy dohamowaniu czyli sprzęgło,hamulec skaczą mi obroty gwałtownie w górę po czym spadają w dół na granicy zgaśnięcia silnika to twa kilka sekund nim się ustabilizuje.Dodam że na prostej przy hamowaniu potrafi zgasnąć całkiem.Na pierwszym czy drugim biegu jadąc wolno samochodem szarpie.Przełączam na paliwo i obroty się stabilizują ale tylko na jakiś czas,na paliwie trochę lepiej się zachowuje.W zależnośći też od dnia wydaje mi się też że ma raz lepszą a raz gorszą moc.Przepływomierz mechanik stwierdził że jest dobry,ciśnienie paliwa sprawdził,uklad powietrzny szczelny,swiece wymieniłem,przewody również choć tu pojawił się od razu problem bo nowe przewody i widzę skaczące iskry,mie wiem może mam jakieś zwarcie tylko pytanie od czego?No i na badaniu komputerowym też byłem jeden błąd sonda lamda.Nie wiem czy to prawda ale koles mi powiedział że ten bład to normalka po założeniu gazu.Gazownik też twierdzi że z jego strony nie ma błędu w instalacji.Proszę o jakieś wskazówki.