Witam, mam nietypowy problem i już nie wiem gdzie szukać pomocy.
Auto na trasie pali katalogowo - 6-7l/100 nawet przy dynamicznej jeździe.
Niestety w przypadku jazdy jedynie po mieście [dziennie tak po 15-20km] spalanie notorycznie bez względu na styl jazdy wynosi od 14-15l/100. Testowana jazda ekonomiczna jak "sportowa".
- identyczne spalanie jesienią, zima, wiosną - temperatura nic nie zmienia.
- ze względu na pęknięcie starego kolektora - wymieniony na stalowy-rurowy+nowa sonda lambda, mam drugą sondę OEM sprawna - zamiana ich nic nie zmienia [mam znajomych z identycznymi kolektorami - nie zanotowali różnicy w spalaniu]
- wymieniony termostat profilaktycznie, system chłodzenia w 100% sprawny
- sprawdzony czujnik temperatury - oporności w/g manuala - jest ok
- podmieniony MAP-Sensor - brak zmian
- nowy olej, filtr powietrza
- wyregulowane zawory
- sprawdzony rozrząd i zapłon -wszystko OK
Co mam jeszcze do sprawdzenia:
- świece - opalone są ładnie ale profilaktycznie wymienię
- kable zapłonowe
- katalizator - ma swoje lata, czy przytkany może zakłócać prace sondy Lambda ??
- wyregulować obroty - wydają mi się zbyt wysokie - ssanie ~1800, wolne ~850
Dodam tylko, że auto po odpaleniu, puki chodzi na ssaniu nie dymi, kiedy już nabierze temperatury i obroty spadną pojawia się biały dym z wyraźnym zapachem nieprzepalonej benzyny. Wydaje mi się, że przelewa/lub podaje zbyt bogata mieszankę. Po szybszych przejazdach z wydechu chlapie czarnym płynem [nie przepalona benzyna ??]
Dym nie znika nawet po przejechaniu dłuższych odcinków [problem z uszczelką pod głowica można wykluczyć, płynu nie ubywa, olej znika 50ml/1000km - taka norma przy przebiegu 200k]
Walczę z tym już jakiś czas i kończą mi się opcje - w kolejnych warsztatach proponują mi podpięcie pod komputer i mówią, że "tak ma być". Nie mogę trafić na żadnego fachowca a nie mogę uwierzyć, że jeden z oszczędniejszych 1.5 hondy generuje takie spalanie.
Auto na trasie pali katalogowo - 6-7l/100 nawet przy dynamicznej jeździe.
Niestety w przypadku jazdy jedynie po mieście [dziennie tak po 15-20km] spalanie notorycznie bez względu na styl jazdy wynosi od 14-15l/100. Testowana jazda ekonomiczna jak "sportowa".
- identyczne spalanie jesienią, zima, wiosną - temperatura nic nie zmienia.
- ze względu na pęknięcie starego kolektora - wymieniony na stalowy-rurowy+nowa sonda lambda, mam drugą sondę OEM sprawna - zamiana ich nic nie zmienia [mam znajomych z identycznymi kolektorami - nie zanotowali różnicy w spalaniu]
- wymieniony termostat profilaktycznie, system chłodzenia w 100% sprawny
- sprawdzony czujnik temperatury - oporności w/g manuala - jest ok
- podmieniony MAP-Sensor - brak zmian
- nowy olej, filtr powietrza
- wyregulowane zawory
- sprawdzony rozrząd i zapłon -wszystko OK
Co mam jeszcze do sprawdzenia:
- świece - opalone są ładnie ale profilaktycznie wymienię
- kable zapłonowe
- katalizator - ma swoje lata, czy przytkany może zakłócać prace sondy Lambda ??
- wyregulować obroty - wydają mi się zbyt wysokie - ssanie ~1800, wolne ~850
Dodam tylko, że auto po odpaleniu, puki chodzi na ssaniu nie dymi, kiedy już nabierze temperatury i obroty spadną pojawia się biały dym z wyraźnym zapachem nieprzepalonej benzyny. Wydaje mi się, że przelewa/lub podaje zbyt bogata mieszankę. Po szybszych przejazdach z wydechu chlapie czarnym płynem [nie przepalona benzyna ??]
Dym nie znika nawet po przejechaniu dłuższych odcinków [problem z uszczelką pod głowica można wykluczyć, płynu nie ubywa, olej znika 50ml/1000km - taka norma przy przebiegu 200k]
Walczę z tym już jakiś czas i kończą mi się opcje - w kolejnych warsztatach proponują mi podpięcie pod komputer i mówią, że "tak ma być". Nie mogę trafić na żadnego fachowca a nie mogę uwierzyć, że jeden z oszczędniejszych 1.5 hondy generuje takie spalanie.