Dzisiaj reklamowałem 5-miesięczny aku Centra Futura w serwisie, powodem było rozładowanie.
Fachowcy w serwisie powiedzieli, że aku jest "dobry" tylko wymaga "profesjonalnego" naładowania. Również o "zielonym oczku coś mruczeli, że się nie świeci, a wg pomiaru aku był naładowany przeze mnie do 82% /czyli powinno być widoczne/.
Zresztą wspomniałem, że to oko to się wogóle nie świeciło od początku.
Mam w przyszłym tygodniu go zawieść i po 24 h będzie do odebrania, a jako przyczynę podali, że jest zła gęstość elektrolitu.
Sprawdzili ładowanie w moim samochodzie /okazało się, że jest b.dobre/, to doszukiwali się, że na pewno w międzyczasie coś robiłem z alternatorem.
Nie wiem czy mnie chcą spuścić po brzytwie?
Na pewno się nie dam.
Moje pytanie czy ktoś miał podobne zdarzenie z aku i jaki był finał?
Pozdrawiam Wojtek.
Fachowcy w serwisie powiedzieli, że aku jest "dobry" tylko wymaga "profesjonalnego" naładowania. Również o "zielonym oczku coś mruczeli, że się nie świeci, a wg pomiaru aku był naładowany przeze mnie do 82% /czyli powinno być widoczne/.
Zresztą wspomniałem, że to oko to się wogóle nie świeciło od początku.
Mam w przyszłym tygodniu go zawieść i po 24 h będzie do odebrania, a jako przyczynę podali, że jest zła gęstość elektrolitu.
Sprawdzili ładowanie w moim samochodzie /okazało się, że jest b.dobre/, to doszukiwali się, że na pewno w międzyczasie coś robiłem z alternatorem.
Nie wiem czy mnie chcą spuścić po brzytwie?
Na pewno się nie dam.
Moje pytanie czy ktoś miał podobne zdarzenie z aku i jaki był finał?
Pozdrawiam Wojtek.