Prowadnice w zacisku hamulcowym na których "pracują" (przesuwają się) klocki hamulcowe smaruje się smarem miedziowym (może być w sprayu, ale znacznie lepiej sprawdzi się smar z tubki lub innego pojemnika gdyż jest znacznie bardziej gęsty i można go swobodniej aplikować).
Smar miedziowy nie wpływa negatywnie na jakość hamowania.
Inne smary niż miedziowy po zetknięciu się z powierzchnią roboczą tarczy/klocka są niebezpieczne, gdyż pogarszają jakość hamowania (w skrajnych przypadkach mogą doprowadzić do zeszklenia się klocków itp. przypadłości wymagających wymiany ich na nowe + dokładne czyszczenie tarczy ham.)
Dobry markowy, smar miedziowy w sprayu świetnie się sprawdza kiedy kupiliśmy jakieś marne klocki, które lubią popiskiwać wtedy wystarczy z umiarem popsikać po tarczy hamulcowej i problem piszczenia znika. (Uwaga! nie robić tego innymi rodzajami smarów!).
Natomiast jeśli chodzi o smarowanie tłoczków potocznie zwanych cylinderkami hamulcowymi polecam specjalne smary do tego przeznaczone.
Często smary takie dodawane są do kompletów naprawczych motocyklowych zacisków hamulcowych. Komplet taki składa się z gumowych uszczelek po których "slizga się" tłoczek i małego pojemniczka ze smarem (często mającym ciekawy np. różowy/czerwony kolor).
Ewentualnie warto się "szarpnąć" i kupić bardzo dobry smar do cylinderków hamulcowych Wurth'a ->
http://www.wurth.pl/katalog2/karty/A0893%20980.pdf
Zwłaszcza jeśli ktoś jeździ motocyklem to poczuje różnice - klocki łatwo odbijają i podczas np. przepychania tylko delikatnie ocierają o tarczę (czyt. moto stawia mały opór).
Nie smarujcie w ten sposób cylinderków ->
http://w4.bikepics.com/pics/2009/03/22/bikepics-1608371-full.jpg