Witam wszystkich i prosze o pomoc!
Mam ibize z silnikiem (ABD) 1.4 monowtrysk założyłem ostatnio instalacje gazową a koles jak sie podłanczał stwierdził że nie otrzymuje sygnału z sondy lambda o bogatej mieszance mimo tego że sobie tam odkrecił co trzeba.
Więc nie zwlekając podłączyłem lalunie pod kompa i wypluł mi dwa błądy:
Czujnik halla - tu dziękuje za pomoc elektrodowcą pare dni temu.
No i że cos sonda nie robi.
Akurat mam pare kolesi co mają kilka sond z gadających aut wiec porzyczyem se troche.
Moja sonda w
ogóle sie nie grzała więc o niej nie mówie. Ale gdy założyłem inna sonde to ona na czrnym przewodzie na zapłonie bez odpalania pokazuje 470mV względem masy akumulatora (zacisku). Po odpaleniu spada do około 370mv na benzynie i około 230 na gazie i ile bym nie czekał i ile bym mu nie wdusił to dużo się nie zmieni.
Ale ale jak zacząłem mierzyć względem przewodu szarego który myślałem że jest masą sondy to w momencie gdy dałem mu gazu to zwiększa wartość nawet do 900mV a po spuszczeniu i na zgaszonym silniku na zapłonie pokazuje 0mV. 0 pokazuje też w momencie gdy cały czas trzymam np. na 2000 rpm.
Czyli tylko w trakcie przygazówki zwiększa sie napięcie wnioskue że skoro się tak zmienia to sonda jest sprawna
(sondy 4 szt. zachowują sie tak samo).
Do czego jest ten szary przewód?
i dalczego po przekluczenu zapłonu to właśnie na nim pojawiają sie te 470mV skoro to jest niby masa. A gadałem z kolesiem to mówił mi że komputer sam sobie nakłada taki offset i że potem po zagrzaniu napięcie będzie oscylować w granicy 100-900mV. No ale ten szary przewód to przecie masa to te 470 mV powinny sie zewrzeć do masy.
Ale najbardziej to nie rozumiem własinie tego że przy przygazówie napięcie zmienia się tylko względem szrego przewodu a nie zmienia się przktycznie względem masy czyli co potencjał masy zwiększa się razem ze zmianą potencjału na przewodzie syg.
A przecierz naczytałem się że to powinno oscylować ale nie chce.
Vag wypisuje mi błąd sondy
Na tym analizatorze vag gdzie pokazuje temperature silnika itp. jest cos takiego LAMBDA i tam jest cały czas 1.00 a wszystko inne sie zmienia jak trzeba obroty i temperatura i wszystkie te procenty co tam sa.
A może jakoś układ wydechowy a konkretnie sonda się odizolowała od masy pojazdu ale to niemożliwe przecierz kolektory są poprzykręcane do bloku silnika
Proszę
Proszę o rade co to może się dziać.
Mam ibize z silnikiem (ABD) 1.4 monowtrysk założyłem ostatnio instalacje gazową a koles jak sie podłanczał stwierdził że nie otrzymuje sygnału z sondy lambda o bogatej mieszance mimo tego że sobie tam odkrecił co trzeba.
Więc nie zwlekając podłączyłem lalunie pod kompa i wypluł mi dwa błądy:
Czujnik halla - tu dziękuje za pomoc elektrodowcą pare dni temu.
No i że cos sonda nie robi.
Akurat mam pare kolesi co mają kilka sond z gadających aut wiec porzyczyem se troche.
Moja sonda w
ogóle sie nie grzała więc o niej nie mówie. Ale gdy założyłem inna sonde to ona na czrnym przewodzie na zapłonie bez odpalania pokazuje 470mV względem masy akumulatora (zacisku). Po odpaleniu spada do około 370mv na benzynie i około 230 na gazie i ile bym nie czekał i ile bym mu nie wdusił to dużo się nie zmieni.
Ale ale jak zacząłem mierzyć względem przewodu szarego który myślałem że jest masą sondy to w momencie gdy dałem mu gazu to zwiększa wartość nawet do 900mV a po spuszczeniu i na zgaszonym silniku na zapłonie pokazuje 0mV. 0 pokazuje też w momencie gdy cały czas trzymam np. na 2000 rpm.
Czyli tylko w trakcie przygazówki zwiększa sie napięcie wnioskue że skoro się tak zmienia to sonda jest sprawna
(sondy 4 szt. zachowują sie tak samo).
Do czego jest ten szary przewód?
i dalczego po przekluczenu zapłonu to właśnie na nim pojawiają sie te 470mV skoro to jest niby masa. A gadałem z kolesiem to mówił mi że komputer sam sobie nakłada taki offset i że potem po zagrzaniu napięcie będzie oscylować w granicy 100-900mV. No ale ten szary przewód to przecie masa to te 470 mV powinny sie zewrzeć do masy.
Ale najbardziej to nie rozumiem własinie tego że przy przygazówie napięcie zmienia się tylko względem szrego przewodu a nie zmienia się przktycznie względem masy czyli co potencjał masy zwiększa się razem ze zmianą potencjału na przewodzie syg.
A przecierz naczytałem się że to powinno oscylować ale nie chce.
Vag wypisuje mi błąd sondy
Na tym analizatorze vag gdzie pokazuje temperature silnika itp. jest cos takiego LAMBDA i tam jest cały czas 1.00 a wszystko inne sie zmienia jak trzeba obroty i temperatura i wszystkie te procenty co tam sa.
A może jakoś układ wydechowy a konkretnie sonda się odizolowała od masy pojazdu ale to niemożliwe przecierz kolektory są poprzykręcane do bloku silnika
Proszę
Proszę o rade co to może się dziać.