Wracając do tematu auto wróciło zgodnie z ustaleniami i tak. Komputer pokazuje dwa błędy.
16524- obwód sondy lambda- brak zmian sygnalu- ( bank 1 sonada 2)- nieciagly
17526- sonda lambda 2 blok 1, podgrzewanie sondy lambda; przerwa w obwodzie- stały
Sonda za katalizatorem została zmieniona ale problem jest ten sam. W parametrach wygląda to tak, że napięcie sondy przed katalizatorem na biegu jałowym waha się między 1,4 - 1,5 volta , regulacja sondy to 5-7%. Jeśli dodam na chwile gazu do około 2000 obrotów to napięcie sondy podchodzi do 1,6 volta a regulacja sondy od minus 4% do minus 9% natomiast przy spadku zejdzie do 0,7 volta. Przy czterch tysiącach obrotów napięcie sondy to również około 1.6 volta ale przy spadku obrotów dochodzi do ponad 4volty. Temperatura pracy silnika około 80-90 stopni. Mam też coś takiego jak blok pomiarowy grupy 30 - program delphi. Sonda przed katalizatorem świeżo po rozruchu zimnego siknika - status 100, po zalapaniu minimalnej temoeratury 110, a po dodaniu 111. Sonda za katalizatorem przez cały czas pokazuje 000. W takich parametrach podaje zazwyczaj program vag wiec nie wiem jak mam to interpretować. Może jakaś mądra głową to ocenić? Auto naprawdę dużo spala jak na ten silnik i raczej nie jest demomem przyspieszenia, choć pojemność mała to uważam że powinien być bardziej zrywny.