Witam. Chciałbym zrobić następujący projekt:
Wykorzystać Atmegę16 jako zegar (klasyczny, sekundy, minuty, godziny i dni) do sterowania diodami.
Diod miałoby w założeniu być minimalnie 8, a później nawet więcej.
Sterowanie miałoby być płynne. Miałyby one świecić nocami (co wynikałoby z zegara, czyli pewnie jakiś timer w procku i umiejętnie dobrać zliczanie). Początkowe noce - słabo, później mocniej, jeszcze mocniej - aż do 100% ich światłości - a później znowu słabo, aż do zera - mniej więcej cały cykl miałby zamykać się w miesiącu.
I teraz tak:
1. Ile diod mogę wysterować prockiem? Z tego, co wyczytałem o Atmedze16, jeden pin daje prąd do 40mA, zaś diody białe (bo o takie mi chodzi) ofc są różne, ale ich prądy wahają się mniej więcej od 20mA wzwyż. Więc chyba nie jest to dobry pomysł, aby korzystać z procka, jako z bezpośredniego źródła prądowego... Teraz jeszcze napięcie: jak procek zasilany z zasilacza 9V / stabilizator na 5V (wydajność zasilacza nie ma znaczenia, bo kupię tak duży, jak będzie potrzeba), a dioda przykładowo na 3,5, to tak czy siak - jedna nóżka, jedna dioda.
2. Aby sterować płynnie muszę użyć licznika w trybie PWM, tak? Ale z kolei Atmega16 ma 2 wyjścia dla 8bit liczników, i 2 dla jednego, 16bit licznika. Wracając do punktu pierwszego, wychodzi sterowanie 3 - góra 4 diodami. Więc na pewno nie tędy droga. Może procka użyć tylko w formie wyzwalacza, sterowania, aby załączać jakieś przekaźniki, które zapalą diody - ale co wtedy z płynnym sterowaniem PWM?
3. Wyjaśni mi ktoś, jak działają choinkowe lampki? To właśnie takie coś. Tych lampek jest od groma, a są sterowane niezależnie od siebie (np grupami kolorystycznymi...).
Dzięki za wszelaką pomoc.
Wykorzystać Atmegę16 jako zegar (klasyczny, sekundy, minuty, godziny i dni) do sterowania diodami.
Diod miałoby w założeniu być minimalnie 8, a później nawet więcej.
Sterowanie miałoby być płynne. Miałyby one świecić nocami (co wynikałoby z zegara, czyli pewnie jakiś timer w procku i umiejętnie dobrać zliczanie). Początkowe noce - słabo, później mocniej, jeszcze mocniej - aż do 100% ich światłości - a później znowu słabo, aż do zera - mniej więcej cały cykl miałby zamykać się w miesiącu.
I teraz tak:
1. Ile diod mogę wysterować prockiem? Z tego, co wyczytałem o Atmedze16, jeden pin daje prąd do 40mA, zaś diody białe (bo o takie mi chodzi) ofc są różne, ale ich prądy wahają się mniej więcej od 20mA wzwyż. Więc chyba nie jest to dobry pomysł, aby korzystać z procka, jako z bezpośredniego źródła prądowego... Teraz jeszcze napięcie: jak procek zasilany z zasilacza 9V / stabilizator na 5V (wydajność zasilacza nie ma znaczenia, bo kupię tak duży, jak będzie potrzeba), a dioda przykładowo na 3,5, to tak czy siak - jedna nóżka, jedna dioda.
2. Aby sterować płynnie muszę użyć licznika w trybie PWM, tak? Ale z kolei Atmega16 ma 2 wyjścia dla 8bit liczników, i 2 dla jednego, 16bit licznika. Wracając do punktu pierwszego, wychodzi sterowanie 3 - góra 4 diodami. Więc na pewno nie tędy droga. Może procka użyć tylko w formie wyzwalacza, sterowania, aby załączać jakieś przekaźniki, które zapalą diody - ale co wtedy z płynnym sterowaniem PWM?
3. Wyjaśni mi ktoś, jak działają choinkowe lampki? To właśnie takie coś. Tych lampek jest od groma, a są sterowane niezależnie od siebie (np grupami kolorystycznymi...).
Dzięki za wszelaką pomoc.
