Witam! Moja Longjia nie chce odpalić. Rozrusznikiem mogę kręcić pół godziny a kopać to można się zaje*:]. Skuter ma 3,5 tys. km i ma 2 lata. Miałem problem z elektrozaworem ssania, dlatego chwilę jeździłem bez niego (miejsce zatkane korkiem). Jednak kupiłem go, bo skuter spalał 5l na 100km. Zrobiłem 800km, chwilę nie jeździłem. Któregoś dnia chciałem pojeździć a tu "ani me, ani be". Dopiero po bardzo długim kopaniu odpalił, chwilę pośmigałem i wszystko było ok. Zgasiłem, odstawiłem do garażu a na drugi dzień to samo, a tak na prawdę to jest tylko jedna różnica: teraz w ogóle nie odpala. Po długim kopaniu poczułem zapach benzyny, pomyślałem "zalał się", odkręciłem świecę a ona suchutka. Iskra jest, filtry czyste, gaźnik przeczyszczony, nowe paliwo, gaźnik wyregulowany. Widać, że paliwo przechodzi przez filtr paliwa, wchodzi do gaźnika a potem nie wiadomo co się z nim dzieje. Paliwo nie dochodzi do świecy. Zauważyłem, że po tym kopaniu, mokra była końcówka rury, która idzie od filtra paliwa do gaźnika.
PS. Gdy rozkręcałem i czyściłem gaźnik, wyleciał mi pływak (wiem niezdara jestem). Trzeba go ustawiać?? Jeśli tak to jak
?
PS. Gdy rozkręcałem i czyściłem gaźnik, wyleciał mi pływak (wiem niezdara jestem). Trzeba go ustawiać?? Jeśli tak to jak