Witam wszystkich forumowiczów.
Moje problemy z urządzeniem Python zaczęły się gdy wciągu roku dwa razy wymieniałem aku.Sprawdziłem upływy prądu i amperomierz pokazał wartość 10 krotnie wiekszą niż normalna.Prąd pobiera nie używany autoalarm.Samochód jest stary(corsa b)alarm jest mi całkowicie zbędny.Chciałbym go wymontować,najlepiej wyciąć i wywalić bądź dać komuś kto go potrzebuje.Dodam że za każdym razem gdy odłączam klemę aku.np.do ładowania to alarm sie uzbraja(po ponownym podaniou zasilania)uniemożliwiając rozruch auta(odcina pompę paliwa lub przekaźnik pompy-rozrusznik kręci)Miałem przez to masę problemów.Pilot działa ale alarm nie odpowiada.Jestem szczęśliwy gdy uda mi się uruchomić samochód,kiedy jest w aucie prąd wszystko jest ok.tzn.alarm się nie uaktywnia i nie działa.Kiedy tylko zabraknie zasilania alarm nie pozwala mi na uruchomienia silnika.
Mam diodę sygnalizacyjną i przełącznik on/off.Nie mam jednak pojęcia jak uruchomić samochód po uzbrojeniu się tego szajsu.Jeśli to ważne to syrene chyba zepsułem kiedyś bo musiałem ją uciszyć w nocy.
Mam naprawdę dość alarmów na następne kilka lat.Tymbardziej w aucie którego wielu nie wzięłoby nawet gdyby było otwarte.Mam w związku z tym pytanie do kogoś kto ma o tym pojęcie.Jak to wszystko wywalić,wymontować i zapomnieć.Co trzeba połączyć(które kable)żeby nie mieć kłopotów z rozruchem?
A więc tak panowie.Dziękuję za szybki odzew to przedewszystkim.
Wczoraj bawiłem sie tym badziewiem.Udało mi sie zaprogramować pilota.Urzadzenie bowiem po każdym odłaczeniu zasilania gubi pamięć kodów pilotów.Nauczyłem się programowac posiadanego pilota i teraz problem niemozliwości unieszkodliwienia aktywnego odcięcia pompy paliwowej zniknął.Alarm jest jednak niesprawny gdyż nie mogę go zaprogramować w ten sposób by normalnie działał.Wyczytałem gdzieś że nieużywany centralny zamek pochłania kilka razy więcej prądu niz włączony i zaleca sie włączanie go nawet we własnym garażu,może tu jest problem z rozwalaniem aku.u mnie.To urządzenie które posiadam ma właśnie funkcje centralnego zamka.Nie wiem tylko teoretyzuje.
Nadal jestem zdecydowany na demontaż tego całego szmelcu.Jutro będę się bawił.Czyli rozumiem że wyjęcie wtyczki z centralki powinno umożliwić odpalenie silnika?Tak samo wyjęcie bezpieczników z widocznej na zdjęciu wiązki?
Moje problemy z urządzeniem Python zaczęły się gdy wciągu roku dwa razy wymieniałem aku.Sprawdziłem upływy prądu i amperomierz pokazał wartość 10 krotnie wiekszą niż normalna.Prąd pobiera nie używany autoalarm.Samochód jest stary(corsa b)alarm jest mi całkowicie zbędny.Chciałbym go wymontować,najlepiej wyciąć i wywalić bądź dać komuś kto go potrzebuje.Dodam że za każdym razem gdy odłączam klemę aku.np.do ładowania to alarm sie uzbraja(po ponownym podaniou zasilania)uniemożliwiając rozruch auta(odcina pompę paliwa lub przekaźnik pompy-rozrusznik kręci)Miałem przez to masę problemów.Pilot działa ale alarm nie odpowiada.Jestem szczęśliwy gdy uda mi się uruchomić samochód,kiedy jest w aucie prąd wszystko jest ok.tzn.alarm się nie uaktywnia i nie działa.Kiedy tylko zabraknie zasilania alarm nie pozwala mi na uruchomienia silnika.
Mam diodę sygnalizacyjną i przełącznik on/off.Nie mam jednak pojęcia jak uruchomić samochód po uzbrojeniu się tego szajsu.Jeśli to ważne to syrene chyba zepsułem kiedyś bo musiałem ją uciszyć w nocy.
Mam naprawdę dość alarmów na następne kilka lat.Tymbardziej w aucie którego wielu nie wzięłoby nawet gdyby było otwarte.Mam w związku z tym pytanie do kogoś kto ma o tym pojęcie.Jak to wszystko wywalić,wymontować i zapomnieć.Co trzeba połączyć(które kable)żeby nie mieć kłopotów z rozruchem?
A więc tak panowie.Dziękuję za szybki odzew to przedewszystkim.
Wczoraj bawiłem sie tym badziewiem.Udało mi sie zaprogramować pilota.Urzadzenie bowiem po każdym odłaczeniu zasilania gubi pamięć kodów pilotów.Nauczyłem się programowac posiadanego pilota i teraz problem niemozliwości unieszkodliwienia aktywnego odcięcia pompy paliwowej zniknął.Alarm jest jednak niesprawny gdyż nie mogę go zaprogramować w ten sposób by normalnie działał.Wyczytałem gdzieś że nieużywany centralny zamek pochłania kilka razy więcej prądu niz włączony i zaleca sie włączanie go nawet we własnym garażu,może tu jest problem z rozwalaniem aku.u mnie.To urządzenie które posiadam ma właśnie funkcje centralnego zamka.Nie wiem tylko teoretyzuje.
Nadal jestem zdecydowany na demontaż tego całego szmelcu.Jutro będę się bawił.Czyli rozumiem że wyjęcie wtyczki z centralki powinno umożliwić odpalenie silnika?Tak samo wyjęcie bezpieczników z widocznej na zdjęciu wiązki?