Witam
Jestem kompletnym lajkonikiem w poruszanych tu tematach, ale elektroda.pl to jedyne miejsce gdzie mogę zadać pytanie i "sprawdzić" marstwa.
Stan sprawy
Nowy dom z nową instalacją stał ponad rok zanim doczekał się przyłącza. Mam chyba 11 obwodów niskiego napięcia każdy ze swoim bezpiecznikiem, jeden siły, różnicówkę i przepięciówkę - chyba nic nie pomyliłem,
W miniony czwartek licznik w skrzynce przed domem zaczął wskazywać 0000 i wielka radość była blisko, ale przy włączeniu światła wyskakuje różnicówka.
Wyłączyłem wszystkie obwody i na jednym sprawdziłem o co chodzi. Wyskakuje przy zapaleniu światła, wyskakuje przy włączeniu probówki z żarówka do gniazdka.
Gnniadka i kontakty są założone ok.
Dodam, że nie w całej instlacji są pozakłądane, bo część domu nie jest jeszcze wykończona, ale sprawdziłem zwarcia się nie robią.
Co to może być? I jeszcze jedno, jak mam załączoną różnicówkę wciskam żółty przyciks test - obok przełącznika i nic się nie dzieje - czy nie powinien wyskoczyć?
Artur
Jestem kompletnym lajkonikiem w poruszanych tu tematach, ale elektroda.pl to jedyne miejsce gdzie mogę zadać pytanie i "sprawdzić" marstwa.
Stan sprawy
Nowy dom z nową instalacją stał ponad rok zanim doczekał się przyłącza. Mam chyba 11 obwodów niskiego napięcia każdy ze swoim bezpiecznikiem, jeden siły, różnicówkę i przepięciówkę - chyba nic nie pomyliłem,
W miniony czwartek licznik w skrzynce przed domem zaczął wskazywać 0000 i wielka radość była blisko, ale przy włączeniu światła wyskakuje różnicówka.
Wyłączyłem wszystkie obwody i na jednym sprawdziłem o co chodzi. Wyskakuje przy zapaleniu światła, wyskakuje przy włączeniu probówki z żarówka do gniazdka.
Gnniadka i kontakty są założone ok.
Dodam, że nie w całej instlacji są pozakłądane, bo część domu nie jest jeszcze wykończona, ale sprawdziłem zwarcia się nie robią.
Co to może być? I jeszcze jedno, jak mam załączoną różnicówkę wciskam żółty przyciks test - obok przełącznika i nic się nie dzieje - czy nie powinien wyskoczyć?
Artur