opisy formatowania są czasem mocno przesadzone , i to że powinno sie ładować koniecznie 12 czy 15 godzin , potem rozładować , niektórzy karzą rozładowywać na siłę , czyli grać bawić się aparatem aż bateria padnie , to beznadziejne , otóż ja uważam że powinno się robić tak :
1. podłączyć aparat pod ładowarkę na czas ładowania , czas ten w zależności od aparatu i pojemności baterii jest różny a procesem ładowania steruje procesor i to on wyłączy ładowanie gdy bateria osiągnie odpowiednie napięcie , trwa to ok 2-4 godz , i po tym czasie prąd ładowania jest znikomy a niekiedy równy 0 . Mylne jest myślenie że ładowarka ładuje baterię ... , ona tylko dostarcza odpowiednie napięcie
w tym czasie aparat powinien być wyłączony by nie doszło do sytuacji gdy prąd zamiast wpływać do baterii będzie z niej pobierany gdy ktoś do nas zadzwoni a może się tak zdarzyć
2. gdy proces ładowania zostanie zakończony korzystamy normalnie z aparatu do czasu gdy zasygnalizuje nam o niskim stanie baterii , wtedy ponownie ładujemy baterię i tak kilka razy 3-4 , a nie zaszkodzi gdy kolejne cykle będą przypominały cykl formatowania , czyli gdy zobaczymy że bateria ma ostatnią kreskę , jest wieczór a wiemy że w tym stanie nie wytrzyma nam kolejnego dnia doładowujemy ją już tego wieczoru , czy podłączamy na noc ...
nie wspomnę już o tym że nie czekajmy przy kolejnych cyklach na to żeby aparat się już na siłę wyłączył , bo może wtedy być najbardziej potrzebny ( pogotowie , straż i tp ) a wtedy możemy się dodzwonić dopiero po kilku minutach po podłączeniu pod ładowarkę gdy bateria nam wstanie na tyle by zasilić poprawnie aparat
Pamiętajmy : Aparat ma Nam służyć
śmieszne jest tłumaczenie że cykl rozładowywania powinien wyglądać następująco : aparat męczony czyli : gramy , słuchamy muzyki , świecimy ... to jest nasz czas , po co go tracić

, by na siłę rozładować baterię

, to strasznie głupie , no ale są ludzie którzy lubią czas tracić ...
czy będziemy formatować w sposób szczególny , códaczny , czy w "normalny" do różnica w żywotności baterii może wynieść ok tygodnia , a pojemność nie będzie aż tak zmienna , wszystko zależy od jakości odniw jakie są montowane w bateriach , a wiemy że jakośc ta cały czas spada , wiadomo ludzie chcą żyć , interes musi się kręcić

, nie ma już baterii "wiecznych" jakie były sprzedawane lat temu 5-10 ... które działają do dzisiaj ...
ogólnie najważniejsze jest to by nie ładować baterii nanarźniętej gdy nam padnie , a ładować dopiero gdy osiągnie dobiero temp pokojową , chyba nie muszę pisać dokładnie ile to stopni

,
a i jeszcze jedno : bateria jest częścią zamienną i nie ma co dbać o nią jak o niewiadomo co ... zużywa się i trzeba ja wymienić