Proszę o pomoc!
Mam ciągły problem z układem pneumatycznym w Mercedesa Actrosa 1835-AM 465 rocznik 2001 roku.
Ściślej mówiąc z zaworami i ciągle zanieczyszczonym (zabitym, waży parę kilo) osuszaczem powietrza. W osuszaczu znajduje się coś w rodzaju mazi oleistej połączonej z wodą i gródkami.
Myślałem, że ten problem ustąpi po regeneracji góry sprężarki ale cały czas bez zmian był ten problem.
Stwierdziłem więc, że źle została zregenerowana.
Kupiłem zestaw naprawczy tzn. tłok z pierścieniami i cylindrem.
Wymieniłem, nic się nie zmieniło.
Podobnie w osuszaczu sprawdzając co 2 tygodnie znajduje się syf, o którym pisałem wcześniej.
W międzyczasie wymieniłem rurkę (przewód) łączący wylot powietrza sprężarki z osuszaczem i odłączyłem odmę no i oczywiście wymieniłem parę zaworów, ponieważ uciekało powietrze .
Mimo to nie widać żadnej zmiany.
Mam ciągły problem z układem pneumatycznym w Mercedesa Actrosa 1835-AM 465 rocznik 2001 roku.
Ściślej mówiąc z zaworami i ciągle zanieczyszczonym (zabitym, waży parę kilo) osuszaczem powietrza. W osuszaczu znajduje się coś w rodzaju mazi oleistej połączonej z wodą i gródkami.
Myślałem, że ten problem ustąpi po regeneracji góry sprężarki ale cały czas bez zmian był ten problem.
Stwierdziłem więc, że źle została zregenerowana.
Kupiłem zestaw naprawczy tzn. tłok z pierścieniami i cylindrem.
Wymieniłem, nic się nie zmieniło.
Podobnie w osuszaczu sprawdzając co 2 tygodnie znajduje się syf, o którym pisałem wcześniej.
W międzyczasie wymieniłem rurkę (przewód) łączący wylot powietrza sprężarki z osuszaczem i odłączyłem odmę no i oczywiście wymieniłem parę zaworów, ponieważ uciekało powietrze .
Mimo to nie widać żadnej zmiany.