Witam Koledzy.
Od pewnego czasu mam mały problem z moim Sharanem, ciężko pali, tzn rano przy ujemnej temperaturze muszę kręcić ok 10 s, żeby zaskoczył a jak zaczyna odpalać mam wrażenie, że przez chwilę pali na tzw "nie wszystkie gary" i po odpalenie krótką chwilę kopci białym dymem, później pracuje normalnie, ciepły tzn po 2-3 godzinach odpala normalnie po ok 2 s.
Wydawało mi się, że może świece żarowe są do wymiany, wyjąłem podłączyłem każdą oddzielnie do akumulatora i wszystkie ładnie nagrzewają się od czubka.
Jednak, gdy włożyłem je do tej listwy, która jest na nich normalnie zmasowałem każdą dokładnie, włączam zapłon i żadna nie grzeje (temperatura w garażu ok 0*C).
Może jakiś przekaźnik albo coś podobnego?
Gdzie tego szukać a może coś innego?
Od pewnego czasu mam mały problem z moim Sharanem, ciężko pali, tzn rano przy ujemnej temperaturze muszę kręcić ok 10 s, żeby zaskoczył a jak zaczyna odpalać mam wrażenie, że przez chwilę pali na tzw "nie wszystkie gary" i po odpalenie krótką chwilę kopci białym dymem, później pracuje normalnie, ciepły tzn po 2-3 godzinach odpala normalnie po ok 2 s.
Wydawało mi się, że może świece żarowe są do wymiany, wyjąłem podłączyłem każdą oddzielnie do akumulatora i wszystkie ładnie nagrzewają się od czubka.
Jednak, gdy włożyłem je do tej listwy, która jest na nich normalnie zmasowałem każdą dokładnie, włączam zapłon i żadna nie grzeje (temperatura w garażu ok 0*C).
Może jakiś przekaźnik albo coś podobnego?
Gdzie tego szukać a może coś innego?