Witam! Dziś po około pół godzinnej partyjce w grę Battlefield Heroes zawiesiła mi się gra co akurat nie było nowością. Następnie wywalił mi BSOD IRQL_LESS_OR_NO_EQUAL co także nie było nowością bo co jakiś czas, w losowych odstępach czasu, np raz na miesiąc, dwa miewałem ten problem i radziłem sobie czyszczeniem sprzętu w środku bądź podociskaniem przewodów. Otóż po wyczyszczeniu i dociśnięciu komputer włączał się, ale bez monitora. I tak kilka prób, wyciągnięcie jeszcze raz karty, próba i udało się, wstał, ale do pewnego momentu, otóż ładuje się windows i na samym końcu ładowania monitor chwilę jest czarny i wyłącza się. Po odinstalowaniu sterowników grafika działa ale bez sterowników jest dość ciężko cokolwiek zrobić... Reinstall sterowników i czarny ekran z białymi krzakami podczas instalacji i znowu trup... I tak w kółko. W awaryjnym włącza się.
Całe moje ustrojstwo to:
Sempron 3000 1.8GHz
1.5 GB DDR
HDD 2x80GB + 40GB
Geforce 6200 256 ddr2 64 bit (to właśnie on)
Zasilacz to Modecom Feel II 500W
System to Windows XP SP3 Professional
I tutaj moje pytanie, czy tą kartę można odratować czy skazać ją na straty? Co prawda demonem prędkości przy tych 64 bitach nie była, ale lepsza ona niż Intel GMA 950 na laptopie który posiadam. Oraz czy jakakolwiek inwestycja w nową kartę jest sensowna zważając na fakt, że cały konfig warty jest groszowe sprawy...
Całe moje ustrojstwo to:
Sempron 3000 1.8GHz
1.5 GB DDR
HDD 2x80GB + 40GB
Geforce 6200 256 ddr2 64 bit (to właśnie on)
Zasilacz to Modecom Feel II 500W
System to Windows XP SP3 Professional
I tutaj moje pytanie, czy tą kartę można odratować czy skazać ją na straty? Co prawda demonem prędkości przy tych 64 bitach nie była, ale lepsza ona niż Intel GMA 950 na laptopie który posiadam. Oraz czy jakakolwiek inwestycja w nową kartę jest sensowna zważając na fakt, że cały konfig warty jest groszowe sprawy...